GRY



NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » WIADOMOŚCI ŚWIAT » OSTRZEGAM CIĘ UKRAINO

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

Ostrzegam Cię Ukraino

  
marcus
18.06.2014 18:43:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868722
Od: 2014-5-4
  
Electra11.12.2017 08:37:29
poziom 5

oczka
  
marcus
18.06.2014 18:44:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868723
Od: 2014-5-4
MILCZENIE PUTINA – „chytry plan” lub zdrada „elit”?

http://gazetawarszawska.com/2014/06/17/milczenie-putina-chytry-plan-lub-zdrada-elit

Tajne zawsze staje się jawnym – to aksjomat i prawo życia. Rosyjska machina propagandowa centralnych mediów, skierowana na tworzenie potrzebnej opinii publicznej dla panującej władzy, pracuje w niektórych kierunkach nie gorzej niż zachodnia, ale jednak czasami pojawiają się błędy i powstaje próżnia informacyjna, w której istotną dla obywatela staje się tylko jedna nowość, o której nie mówi się głośno – to „milczenie Putina”.
Taka sytuacja jest właściwa dla Rosji, ponieważ cechą szczególną rosyjskiej mentalności jest myśli o istnieniu u władzy silnego lidera, obdarzonego wielkimi uprawnieniami, odpowiedzialnego za cały kraj. Zachodnim mediom jest łatwiej pracować na zadany temat, ponieważ ich prezydenci w ich modelu władzy i świadomości społecznej, nie są silnymi postaciami, a działają w interesie partii, którą reprezentują. Dlatego więc kiedy Obama milczy, to wcale nie niepokoi Amerykanów.

Rosyjska mentalność, kształtowana przez wieki w warunkach monarchii, w tym sensie jest bardzo niewygodna, ponieważ za wszelkie działania lub zaniechania w końcu trzeba będzie odpowiedzieć pierwszej osobie kraju. Za partię się nie schowasz i wychodzi na to, że prezydent jest odpowiedzialny za wszystko.

Natomiast kiedy się wytworzy krytyczny moment w życiu kraju, obserwujemy niekiedy jak media omijają główny temat lub próbując załagodzić sytuację, jedne przez drugie donoszą o sukcesie naszych sportowców, o uruchomieniu jakichś życiowo ważnych obiektów, o podróżach naszych przywódców na Daleki Wschód i tak dalej. Ale w głowie rosyjskiego obywatela nic się nie zmienia. Głównym tematem dla całego kraju pozostaje jedna wiadomość, która nie jest własnością rosyjskich mediów – milczenie Putina.

„Za bałagan trzeba odpowiadać!” – oburza się rosyjski obywatel, nie przebierając w słowach i wylewając całą swoją złość w rozległych sieciach społecznych.

Dokładnie taka sytuacja w polu informacyjnym powstała na tle wydarzeń na Ukrainie. Jeśli wcześniej społeczeństwo lub jakaś jego część, nie mogły nie zauważać lub ignorować niektórych strasznych rzeczy, które się działy na Majdanie Niepodległości (że nie nasza to sprawa), to z każdym uderzeniem „gradów” po Sławiańsku nawet najbardziej obojętny na politykę człowiek zaczyna lepiej widzieć i miotać się w poszukiwaniu odpowiedzi na jedno jedyne pytanie:

„Dlaczego Putin milczy?”

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba się zwrócić do tematu jakości władzy rosyjskiej.
A więc zacznijmy po kolei:
(…)

Co robić?

Na tle bezczynności władzy po rozstrzelaniu Sławiańska, zastosowaniu bomb fosforowych i innych zakazanych broni przeciwko ludności Noworosji, a także przestępstw przeciwko światu rosyjskiemu jako całości, które przyjęły masowy charakter na Ukrainie, w świadomości naszego społeczeństwa stopniowo następuje przesunięcie jakościowe. W końcu zaczynamy podejrzewać, że nasza władza – to wcale nie jest to, co oni mówią o sobie z wysokich trybun.

W końcu zaczynamy rozróżniać, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo.

Wojna – to jest Rubikon, po przejściu którego powrotu do przeszłości już nie ma. Po Sławiańsku i Kramatorsku, po Odessie i Mariupolu staliśmy się inni. Już więcej nie wierzymy żadnym oświadczeniom i odezwom, nam potrzebne są konkretne działania ze strony władzy.

I wreszcie, przychodzi rozumienie tego, co reprezentuje sobą nasza „elita”. I czy jest to elita w ogóle, czy po prostu ludzie, którzy wyobrażają, że są elitą, pianą, która wypłynęła na początku lat 90-ch na powierzchnię ze zgniłego systemu? Elita powinna działać w interesach narodu, a nie wbrew jego woli.

Smutne to, ale prawdziwą elitę Rosji, gotową umrzeć za rosyjską ideę, dzisiaj rozstrzeliwuje się z czołgów i granatników w Sławiańsku, bombarduje z powietrza, zabijając ostatnią nadzieję na zbudowanie sprawiedliwego państwa. Właśnie za to państwo i za prawo do życia na swojej ziemi według własnych praw, walczą i umierają żołnierze pospolitego ruszenia Noworosji.

Jeśli władza nie podejmie żadnych konkretnych kroków, aby pomóc bojownikom pospolitego ruszenia i cywilom, którzy giną codziennie z rąk oddziałów karnych, to ta władza nie zasługuje na to, aby powierzyć jej swój los.

Konsekwencje dla takiej władzy mogą być fatalne i władza powinna to zrozumieć. Jesteśmy zobowiązani zmusić ich do działania w naszych interesach. Czasu zostało mało. Potrzebne są akcje protestacyjne, potrzebna jest wszelka możliwa pomoc dla ruchu pospolitego ruszenia. Każdy na swoim miejscu powinien zrobić wszystko, co jest możliwe dla wspólnej sprawy.

Pomyłka prezydenta

Nieuznawanie referendum w DRL (Donieckiej Republice Ludowej) i ŁRL (Ługańskiej Republice Ludowej), a nawet próba ze strony Prezydenta Władimira Putina wywierania nacisków na zwolenników Noworosji w celu przeniesienia głosowania, dają powody sądzić, że na górze już wszystko zostało zdecydowane bez nas. Wizyta w Normandii i faktyczne uznanie Poroszenki za prezydenta tylko wzmacnia te domysły.

Jak pamiętamy, nawet w czasach jelcynowskiego chaosu, Rosja swoją osłabioną maszyną wojskową broniła rodaków w przestrzeni byłego Związku Radzieckiego: było to w Naddniestrzu, Osetii Południowej i Abchazji. W Górskim Karabachu w 1994 roku, Rosja interweniowała dostawami ciężkiego sprzętu pancernego dla Armenii, nawiasem mówiąc, nie mającej wspólnej granicy z Federacją Rosyjską, w przeciwieństwie do DRL i ŁRL.

Nigdy wcześniej Rosja tak jawnie nie ignorowała krwi swoich rodaków na terytorium byłego Związku Radzieckiego, jak dzisiaj …

Najwyraźniej cała sprawa polega na tym, że w latach 90-ch oligarchat w Rosji nie był jeszcze na tyle wpływowy, aby dyktować swoje własne interesy finansowe kosztem ogólnonarodowych.

Wygląda na to, że wkrótce będziemy musieli uświadomić sobie ten smutny fakt, że Kremlowi nie jest potrzebne jeszcze jedno państwo tranzytowe na granicach Gazpromu z ideologicznymi „białogwardzistami – rekonstruktorami” na czele.

Jeśli nastąpią różnego rodzaju prowokacje i inscenizacje na granicy Ukrainy i Rosji, które pociągną za sobą zamknięcie granic przez Rosję na tle kontynuacji represyjnej operacji Kijowa, to będzie można dokonać rozczarowującego wniosku o tym, że celem podobnych środków jest stłumienie i lokalizacja ogniska oporu, zarówno ze strony Kremla, jak i ze strony junty.

Tajne zawsze staje się jawnym. I jak powiedział pewien bardzo znany człowiek w świecie, który cierpiał za prawdę: „Kłamstwo wygrywa w sprincie, a prawda w maratonie”. Więc jeśli chcemy zbudować świat rosyjski, bez uszczerbku dla interesów innych narodów, zawierających sojusz z nami, to przyjdzie nam biec dystans maratoński i zwyciężyć.

Wszystkie te straszliwe przestępstwa, występujące dzisiaj w Noworosji na tle niejasnej polityki Kremla i niekończących się rozmów gazowych, na razie nie dają powodów do optymizmu i nadziei na to, że Kreml zainterweniuje i położy kres szaleństwu. Jeśli tak, wtedy to jest ich wybór, a nasz wybór – to iść naprzód do swoich wymarzonych celów.

Chwała bohaterom Noworosji i wieczna pamięć poległym. Amen

Julia Czinelli,
Centralna Agencja Informacyjna Noworosji

Novorus.info
http://novorus.info/news/policy/23634-molchanie-putina-hitryy-plan-ili-predatelstvo-elit.html
  
marcus
18.06.2014 18:48:24
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868726
Od: 2014-5-4
Ukraina/Noworosja: Raport medialny 17.06

Obrazek

Od Redakcji: W celu poszerzenia zakresu prezentowanych informacji dotyczących rozwoju wydarzeń na Ukrainie i w republikach Noworosji, alternatywnych wobec wybiórczego przekazu mediów głównego nurtu, rozpoczynamy cykl raportów medialnych, czyli tłumaczeń dłuższych artykułów i felietonów z prasy rosyjskojęzycznej.

Począwszy od 11 czerwca ukraińska armia unicestwia miasta i miasteczka na wschodzie kraju bombami zapalającymi, które eksplodują tuż nad ziemią. Rozżarzone, gorejące kawałki, wypalają piędzie ziemi.

Tego rodzaju amunicja zakazana jest przez Konwencję ONZ z 1980 roku – „Konwencja o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych broni konwencjonalnych, które mogą być uważane za powodujące nadmierne cierpienia lub mające niekontrolowane skutki”.

Protokół III tej Konwencji dotyczy właśnie zakazu lub ograniczeń użycia broni zapalających.

Artykuł 2

Ochrona osób cywilnych i obiektów cywilnych

Zabrania się niezależnie od okoliczności, czynić przedmiotem ataku za pomocą broni zapalających ludność cywilną, poszczególne osoby cywilne oraz obiekty cywilne.
Zabrania się, niezależnie od okoliczności, czynić przedmiotem ataku za pomocą lotniczych broni zapalających obiekty wojskowe rozmieszczone w rejonach skupienia osób cywilnych.

Ukraina podpisała daną Konwencję i wszystkie jej protokoły, co potwierdza oficjalna strona ONZ. Oczywiste jest wobec tego naruszenie przez Ukrainę prawa międzynarodowego oraz dopuszczenie się zbrodni wojennej. Konieczne jest zatem wszczęcie natychmiastowego śledztwa, czego zażądał rosyjski minister spraw zagranicznych Sergiej Ławrow.

Amunicja zapalająca wypełniona jest z reguły białym fosforem, a więc substancją, która przy zetknięciu ze skórą wżera się do samej kości. Poparzenia białym fosforem prowadzą do śmierci w nadzwyczajnych męczarniach. Pacjenta z poparzeniami zajmującymi 15% powierzchni ciała zazwyczaj da się uratować. Jednak jeśli poparzenia wywołane są białym fosforem szanse na uratowanie bliskie są zeru.

Dziesięć lat temu podczas wojny w Iraku Amerykanie użyli białego fosforu podczas II bitwy o Falludżę. Biały Dom łgał potem, że białego fosforu nie używał. Wiele lat później, pod ciężarem niezbitych dowodów, przyznał się do winy. I cicho przeprosił. Ale za to, że łgał. Bynajmniej nie dlatego, że dopuścił się zbrodni.

Teraz Stany Zjednoczone osłaniają swych ukraińskich współbraci, obciążonych jednakową zbrodnią. Pierwszą broniącą jest niezrównana rzeczniczka Departamentu Stanu Jen Psaki, która niezłomnie powtarza, że nie widzi na wschodzie Ukrainy nadmiernego użycia siły. A poproszona przez korespondenta The Associated Press Matthew Lee o komentarz w kwestii użycia w toku ofensywy zabronionej broni, „udaje głupią”. Inaczej nie można określić tego, w jaki sposób Psaki odsuwa niewygodne pytania. Najprościej udać, że nic się nie wie. Najwyraźniej Psaki woli wyjść na idiotkę, byle by nie odpowiadać na pytania Matthew Lee, znanego ze swych kłopotliwych pytań.

Matthew Lee: Może Pani skomentować doniesienia o użyciu bomb fosforowych? Są nagrania i zdjęcia, potwierdzające użycie tego typu amunicji.
Jen Psaki: Że Rosjanie użyli?
Matthew Lee: Nie, ukraińskie wojsko.
Jen Psaki: Pierwszy raz słyszę o takich doniesieniach. Spytam o to w Departamencie Stanu i wtedy będzie jasne, czy to prawdziwa informacja.

Takie wybiegi ze strony Psaki może i są śmieszne, ale powodują, że zabójstwa i przestępstwa wojenne uchodzą zupełnie bezkarnie. Zdawałoby się, że to nic takiego. W rzeczywistości jednak osłania się w ten sposób ataki ogniowe ukraińskich nacjonalistów.

Tak samo zresztą Departament Stanu osłaniał tych, którzy w Odessie dopuścili się spalenia żywcem, z użyciem koktajli Mołotowa, setki ludzi, zapędzonych do budynku Związków Zawodowych.

Wszystko to jest nie tylko zapowiedzią rozpoczęcia nowej fazy wojny w Donbasie i w obwodzie Ługańskim, ale też świadectwem bezgranicznego okrucieństwa, na które gotowe są pójść władze Kijowa i Waszyngtonu w przedsięwziętej awanturze.

ATAK NA ROSYJSKĄ AMBASADĘ

W nocy z 14 na 15 czerwca w Kijowie miał miejsce skandaliczny incydent, kiedy to tłum dopuścił się aktów wandalizmu wobec ambasady Rosji. Gdy orgia dosięgała już zenitu, na miejsce zdarzeń przybył „zgarnięty” z Majdanu obecny minister spraw zagranicznych Ukrainy Andriej Deszczyca, który raptownie nagle zaczął ordynarnie wyzywać prezydenta Rosji, a tym samym jeszcze bardziej rozjuszać napastników. Jakby temu było mało, wszystkiemu przyglądał się, bez najmniejszej reakcji, minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow.

Groteskowość całej scenie przydawał fakt, że dokładnie w tym samym czasie, w Kijowie, trwały negocjacje, podczas których Ukraina domagała się od Kremla zniżki na gaz, i to takiej, żeby otrzymywać od Rosji dostawy po cenie niższej niż rynkowa. Innymi słowy, domagała się gazowych dotacji.

Jednocześnie z telewizyjnych ekranów do narodu przemawiał Petro Poroszenko. Zapowiadał ofensywę w Donbasie i na Ługańszczyźnie, mającą na celu uszczelnienie granicy z Rosją i złapanie rebeliantów w kocioł, aby zapewnić sobie możliwość spalenia ich miast i osiedli bombami fosforowymi, oraz dobić przeciwników nowej władzy amunicją kasetową.

Zachowanie ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrieja Deszczycy to zupełnie nowe zjawisko w światowej dyplomacji. „Kazus Deszczycy” – zapewne tak przejdzie do historii, gdy ktoś z lekką ironią przywoła tego „dyplomatę”. Poroszenko to natomiast nieporadna amerykańska marionetka, niezdolna, ani zaprowadzić, tak jak obiecywał, pokoju w państwie w przeciągu tygodnia, ani przywołać do porządku członków rządu, ani nawet poprosić o cokolwiek oligarchów, stojących u sterów władzy.

Można odnieść wrażenie, że prezydenta w kraju po prostu nie ma. Są to za to armia, nielegalne wojskowe ugrupowania i uliczni chuligani, którzy pociągając za sobą ministrów, robią, co im się tylko podoba.

Ci ciekawe, takie same stanowisko – pobłażanie aktom przemocy – zajęło też troje członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. A wysuniętą przez Rosję rezolucję, potępiającą atak na rosyjską ambasadę w Kijowie, zablokowały już Stany Zjednoczone, Anglia i Francja.

W odpowiedzi ambasada Stanów Zjednoczonych w Moskwie otrzymała swoją porcję wzgardy – została obrzucona rolkami papieru toaletowego. Milicja zatrzymała sprawców zniewagi, wobec których wszczęto postępowanie. A przed budynkiem ambasady Ukrainy zorganizowano głośną antyfaszystowską demonstrację pod hasłem: „Faszyzm nie przejdzie!”.

Minister Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej Sergiej Ławrow oświadczył, że do MSZ Ukrainy wysłano już notę protestacyjną z żądaniem ukarania sprawców burdy wokół rosyjskiej ambasady oraz wypłaty odszkodowania.

„Co się tyczy burdy, jaką urządzili chuligani, kierując pod adresem rosyjskiej ambasady neofaszystowskie i inne niestosowne hasła, to została już wysłana oficjalna nota do MSZ Ukrainy z żądaniem identyfikacji i ukarania sprawców oraz wypłaty odszkodowania za wyrządzone poważne straty”, oświadczył Ławrow. Podkreślił też, że Rosja będzie się domagać „jednoznacznej reakcji ze strony władz ukraińskich”.

Na podstawie: http://www.vesti7.ru/archive/news?id=43025
Z jęz. ros. tłum. J.J.
http://xportal.pl
  
marcus
18.06.2014 18:49:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868728
Od: 2014-5-4

  
marcus
18.06.2014 18:49:47
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868729
Od: 2014-5-4
  
marcus
18.06.2014 23:51:44
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868927
Od: 2014-5-4
  
marcus
18.06.2014 23:52:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868928
Od: 2014-5-4
  
marcus
18.06.2014 23:52:43
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868929
Od: 2014-5-4


Ilość edycji wpisu: 1
  
marcus
19.06.2014 00:42:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1868949
Od: 2014-5-4
  
marcus
19.06.2014 12:15:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1869178
Od: 2014-5-4
Ługańsk: Duże straty wojsk Kijowa
Obrazek
Mychaiło Kowal, minister obrony Ukrainy poinformował, że wystąpił do kierownictwa Obrony Narodowej Donbasu, z prośbą o zawieszenie broni. Przyczyną ma być chęć wywiezienia z terenu ciał zabitych ukraińskich żołnierzy. Według jego słów w rejonie boju o lotnisko Ługańskie rząd kijowski utracił 120 zabitych żołnierzy. Obrońcy zgodzili się na tą ofertę.

Jednocześnie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował „jednostronne zawieszenie broni” przez jego żołnierzy aby separatyści mogli „złożyć broń”.

(Na podst. BBC, anna-news.info oprac. WD)

Komentarz Redakcji:

Informacje napływające z Ukrainy zdają się wskazywać na poważne porażki rządku kijowskiego, którego siły poniosły ciężkie straty nie opanowując zleconych przez rozkazy obszarów. Wskazuje na to zawieszenie w celu ewakuacji zabitych – niepotrzebne w wypadku kontrolowania przez siebie terenów walk.

Warto tu dodać, że już w antyku klasycznym strona prosząca o rozejm w celu ściągnięcia ciał była uznawana za przegraną. Co więcej – prowadzony jest totalny pobór do wojska obejmujący nawet chorych. Zaś parlament ukraiński miał zmienić prawo, pozwalając na pobór nawet mężczyzn w wieku sześćdziesięciu (sic!) lat.

Wszystko to wygląda na desperackie działania przysłowiowe „chwytanie się brzytwy przez tonącego”. Stąd też, choć ciężko mówić coś pewnego odnośnie sytuacji na Ukrainie to prawdopodobnym jest, że rząd kijowski ma co raz większe kłopoty z prowadzeniem tzw. operacji antyterrorystycznej.

http://xportal.pl

I tak to bratnie narody słowiańskie rżną się w interesach USRaela i żydowskich oligarchów. Ale Polacy – jak dziś miałem nieprzyjemność stwierdzić na pewnym spotkaniu – uważają, że Putin „rozrabia” i jest drugim Hitlerem…
  
marcus
19.06.2014 12:25:50
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1869182
Od: 2014-5-4
Ukraińcy nie zamierzają spłacać długu wobec Gazpromu
Rosyjskie władze zakręcą Ukrainie kurek z gazem. Rozmowy w tej sprawie zakończyły się w poniedziałek rano. Rosjanie wymagają od Ukraińców przedpłat za gaz i spłaty kilkumiliardowego długu. Ukraińcy nie zamierzają tego robić argumentując, że środki te posłużą do zakupu broni.

[Świetne uzasadnienie kradzieży - admin]

Prezes Gazpromu Alexei Miller powiedział, że Ukraińcy szantażowali ich dążąc do uzyskania niższej ceny. – Gazprom dostarcza gaz tylko w ilości, za którą zapłacono, a ilość ta wynosi zero – powiedział rzecznik prasowy rosyjskiego przedsiębiorstwa.

Jak informuje Shaun Walker, moskiewski korespondent „The Guardian”, w poniedziałek ukraiński prezydent Poroszenko ogłosił plan tymczasowego zawieszenia broni na wschodzie kraju. Bojownicy, którzy nie mają krwi na rękach, mają zostać objęci amnestią. Chociaż na temat zawieszenia broni ukraiński prezydent rozmawiał z Władimirem Putinem, nie jest pewne czy ten zaakceptował taki scenariusz.

Gazprom zażądał od Ukrainy powrotu do systemu przedpłatowego za gaz. To jednak nie wystarczy. Wymogiem jest także spłata długu, który wynosi obecnie 4,5 miliardów dolarów.

- Ukraińcy nie sięgną do kieszeni, by spłacić ten dług po to, by Rosjanie mogli użyć pieniędzy do zakupu broni, czołgów i samolotów w celu zbombardowania ukraińskiego terytorium [Sic!!! Kupujący interesuje się, na co sprzedawca wyda pieniądze, rzecz bez precedensu - admin] – powiedział premier Ukrainy.

Gaz to dla Ukrainy podstawowe paliwo, zapasy tego surowca wystarczą do końca grudnia. Kijów zwrócił się już o pomoc do Unii Europejskiej.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy walki na Ukrainie doprowadziły do śmierci ponad 300 osób.

Źródło: theguardian.com
Mjend
http://www.pch24.pl
  
Electra11.12.2017 08:37:29
poziom 5

oczka
  
marcus
21.06.2014 20:51:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1870890
Od: 2014-5-4
Obrazek
Od terrorysty do bohatera Ukrainy
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, tuż przed upływem kadencji, do panteonu bohaterów narodowych wprowadził ukraińskich nazistów, przestępców wojennych. 22 stycznia 2010 r. podpisał dekret o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi.

Roman Szuchewycz (w środku) jako oficer batalionu Nachtigal

W dekrecie ogłoszonym tydzień później uznał członków faszystowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) za uczestników walk o niepodległość Ukrainy. Dekrety Juszczenki spowodowały ostre protesty społeczeństwa, które nie chce i nie zamierza utożsamiać się z ludobójczym dziedzictwem OUN i jej przywódcami. Sprawa znalazła epilog w sądzie, Naczelny Sąd Administracyjny dekrety Juszczenki uchylił. Decyzja NSA tak zirytowała politycznych następców OUN-UPA, że zagrozili wybuchem „rewolucji narodowej”.

Obu kandydatów na „bohaterów” łączyła faszystowska ideologia, przynależność do terrorystycznych organizacji i wiara w nadzwyczajną moc Hitlera. Zbrojna kolaboracja i sojusz ideologiczny z Fuehrerem III Rzeszy miał być gwarantem powstania samostijnej Ukrainy. Bandera i Szuchewycz wychowani na „dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”, nie byli w stanie przyjąć do wiadomości, że przyszłość Ukrainy i całej Słowiańszczyzny została zapisana przez Hitlera „Generalplan Ost”.

Bandera, przywódca jednej z dwóch frakcji OUN, jego zastępca Mykoła Łebed oraz szef Krajowego Sztabu OUN-B – Szuchewycz w jednakowej mierze ponoszą odpowiedzialność przed narodem polskim i ukraińskim za zbrodnie dokonane ze szczególnym okrucieństwem. Z rąk OUN-UPA padło ofiarą 200 tys. Polaków, 80 tys. Ukraińców, a także tysiące osób mniejszości etnicznych.

Z okazji 60. rocznicy śmierci Szuchewycza władze Tarnopolskiej Obwodowej Administracji Państwowej zatwierdziły szereg działań mających na celu, jak napisano, „uczczenie pamięci dowódcy UPA, poznanie jego życia i walki”. Z kim walczył, nagrodzony przez Hitlera Krzyżem Żelaznym, Hauptmann Roman Szychewycz? I jakie ma zasługi postać, która nie mieści się w ogólnoludzkim wymiarze człowieczeństwa?

Szuchewycz urodził się 17 lipca 1907 r. w Krakowcu pow. Jaworów, był synem sędziego powiatowego, ojciec matki był księdzem greckokatolickim. Imię Roman otrzymał na cześć kniazia Romana Mścisławowicza, władcy Rusi Czerwonej na przełomie XII i XIII wieku. Po służbowym przeniesieniu ojca rodzina zamieszkała w Kamionce Strumiłowej.

W 1917 r. Roman został uczniem ekskluzywnej szkoły, założonej przez metropolitę Szeptyckirgo – Filii Ruskiego Akademickiego Gimnazjum we Lwowie. W tym czasie w Galicji Wschodniej i na Naddnieprzu wydarzenia przebiegały w zawrotnym tempie. Rusini-Ukraińcy galicyjscy dążyli do utworzenia autonomii w ramach Austro-Węgier ale zmieniająca się sytuacja na wojennych frontach powodowała, że cesarstwo Habsburgów chyliło się ku upadkowi.

Tuż przed zakończeniem I Wojny Światowej ukraińscy posłowie do sejmu austriackiego utworzyli Ukraińską Radę Narodową, która proklamowała powstanie Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej, ojciec Romana, sprzed drzwi Ratusza odczytał odezwę, która obwieszczała powstanie państwa ukraińskiego i wzywała do obrony. Rozpoczęła się walko o Lwów zakończona zwycięstwem Polaków (1 listopada 1918 r.). W następstwie zawarcia traktatu ryskiego kwestia Galicji Wschodniej na polu dyplomatycznym została zamknięta. Rozwój wydarzeń miał wpływ na atmosferę w domu sędziego i poglądy młodego gimnazjalisty.

Roman został członkiem ukraińskiego skautingu „Płasta”, należał do profaszystowskiej Organizacji Uczniów Wyższych Klas Ukraińskich Gimnazjów, założonej przez Stepana Ochrymowycza, zwanej „Czarnym Tryzubem”, studiował idee głoszone przez prekursora ukraińskiego nacjonalizmu Mykołę Michnowśkiego, podstawową lekturą ucznia był dwutygodnik „Zahrawa” wydawany we Lwowie pod kierownictwem Dymytra Doncowa. Dom Szuchewyczów odwiedzał płk Jewhen Konowalec, twórca Ukraińskiej Wojskowej Organizacji (UWO) powołanej w 1920 r. do walki z państwem polskim, do niej wstąpił Roman w wieku lat 16.

Po zdaniu matury w 1925 r. wyjechał na studia do Gdańska, po roku wrócił do Lwowa i za wstawiennictwem prof. A. Łomnickiego rozpoczął drugi rok studiów na Politechnice Lwowskiej, jednocześnie aktywnie działał w UWO. Prof. Edward Prus w książce pt. „Taras Czuprynka” pisze, że podczas pobytu w Gdańsku, Szuchewycz ukończył „ukraińską” podchorążówkę pod auspicjami niemieckiego wywiadu. W Gdańsku mieścił się kanał przerzutowy dla ludzi i materiałów dywersyjnych, w tym mieście organizowano tajne kursy dla instruktorów wyszkolenia wojskowego UWO-OUN. Na początku drugiego roku studiów Szuchewycz jako działacz UWO świadomie dokonał pierwszej zbrodni, był zabójcą kuratora Stanisława Sobińskiego (14.10.1926 r.) nie znalazł się nawet wśród podejrzanych, miał dobre alibi.

W latach 1928-1929 odbywał służbę wojskową w Wojsku Polskim. W tym czasie w Wiedniu została powołana Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) z określoną podbudową ideologiczną i planami strategicznymi. Celem UWO-OUN było utrzymywanie napięcia politycznego i wrogości wobec Polaków. Do OUN wstąpił Szuchewych mając 22 lata. Powierzono mu funkcję referenta wojskowego (bojowego).

W okresie międzywojennym głównym wykonawcą sabotażu, podpaleń, napadów na posterunki policji, listonoszy i skrytobójczych mordów Polaków i Ukraińców był referat bojowy. Do poważniejszych akcji, którymi osobiście kierował było zabójstwo posła na Sejm Tadeusza Hołówki, napad na konsulat ZSRR we Lwowie, zabójstwo komisarza policji Czechowskiego, napad na Urząd Poczty w Gródku Jagiellońskim. Szuchewycz ukrywał się pod pseudonimem „Dzwin”.

Ostatnią akcją przygotowaną przez „Dzwina” był zamach na życie ministra Bronisława Pierackiego (15.06.1934 r.), został aresztowany, znalazł się w drugiej grupie oskarżonych, otrzymał wyrok 4 lata pozbawienia wolności. Wskutek amnestii, skazanym w tym procesie, skrócono karę do połowy. Szuchewych opuścił więzienie w 1937 r., był pod nadzorem policyjnym ale w 1938 r. nielegalnie wyjechał do Niemiec gdzie ukończył skrócony kurs oficerski i został wysłany na Zakarpacie w celu organizowania ukraińskich oddziałów wojskowych tzw. Siczy Zakarpackiej. W 1939 r. oddziały Szuchewycza stawiały opór Węgrom zajmującym Zakarpacie. Po upadku Rusi Zakarpackiej przybył do Gdańska gdzie kończył kurs podwyższający kwalifikacje wojskowe.

Po wybuchu wojny, zaopatrzony w odpowiednie dokumenty wyjechał do Krakowa, w końcu października 1939 r. spotkał się z Banderą. Po dokonaniu rozłamu OUN przez Banderę Szuchewycz został prowidnykiem krajowym frakcji OUN-B na teren GG, był odpowiedzialny za łączność z organizacją pod okupacją sowiecką, wspólnie z Abwehrą organizował szkolenie kadr przerzucanych przez linię demarkacyjną. Po utworzeniu w ramach Wehrmachtu banderowskiego batalionu „Nachtigal” pod dowództwem Niemca A. Herznera, Szuchewycz został jego zastępcą.

Po napadzie Niemiec na ZSRR (22 czerwca 941 r.) 30 czerwca „Nachtigal” wkroczył do Lwowa. Delegację batalionu z Szuchewyczem na czele, przyjął metropolita Szeptycki, z balkonu pobłogosławił ukraiński „rząd”, który w tym samym dniu powołała frakcja Bandery. W „rządzie” dla Szuchewycza zarezerwowano stanowisko wiceministra do spraw wojskowych. Udział żołnierzy „Nachtigalu” w pogromach ludności żydowskiej i polskiej we Lwowie i po drodze do Winnicy, wbrew temu co piszą obrońcy Szuchewycza, jest dobrze udokumentowany.

Władze niemieckie nie uznały „państwa ukraińskiego” wobec Bandery zastosowały areszt domowy, wielu banderowskich aktywistów aresztowały. W sierpniu 1941 r. ukraińskie bataliony „Nachtigal” i „Roland” zostały wycofane z frontu i przekształcone w jeden policyjny 201 batalion Schutzmannschaften pod dowództwem mjr J. Pobihuszczego, jego zastępcą został Szuchewycz. Batalion został wysłany na pogranicze polesko-białoruskie i znalazł się w korpusie gen. von dem Bacha Zalewskiego. Szuchewycz jednocześnie był komendantem ukraińskiej szkoły policyjnej na Polesiu. Pod dowództwem Hauptmanna Szuchewycza oddział dokonał pacyfikacji wielu wsi polskich i ukraińskich podejrzewanych o pomoc partyzantom radzieckim. Relacje ocalałych Polaków i Ukraińców są porażające.

Na przełomie lat 1942/1943 201 batalion Schutzmannschaft został rozwiązany. Szuchewych przybył do Lwowa, podjął współpracę z Łebediem, został kierownikiem Referatu Wojskowego w Prowodzie OUN-B. Jako specjalista do spraw wojskowych zajął się organizowaniem zbrojnych struktur tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) był jej rzeczywistym dowódcą, mimo że leśnymi bojówkami na Wołyniu dowodził D. Klaczkiwśkij – „Kłym Sawur”. Szuchewycz ps. „Tur” obok partyzantów radzieckich, wymienił Polaków jako największych wrogów Ukrainy, z bezwzględnością wprowadzał w życie zbrodniczą ideologię z zastosowaniem taktyki „spalonej ziemi”.

Realizował postanowienia sformułowane na III Konferencji OUN-B (luty 1943 r.) nawiązujące do uchwały podjętej na I Kongresie OUN w 1929 r. mianowicie „rewolucji narodowej” i usuwanie okupantów z ziem ukraińskich. W miarę umacniania się struktur tzw. UPA, przystąpiono do masowych mordów bezbronnych Polaków. Był to żywioł nieobliczalny, przesuwał się z Polesia przez Wołyń, w 1944 r. dotarł do Małopolski Wschodniej.

W obliczu przewidzianej klęski Niemiec frakcja OUN-B zwołała III Nadzwyczajny Zjazd (21-25 sierpnia 1943 r.). Na zjeździe doszło do zmian personalnych w kierownictwie, zostało utworzone Biuro Prowodu, na czele którego stanął R. Szuchewycz, urzędujący dotąd prowidnyk Łebed otrzymał ważne zadanie, nawiązywanie kontaktów z aliantami zachodnimi. III Nadzwyczajny Zjazd przez apologetów OUN-UPA jest uważany za taki, na którym zapoczątkowano demokratyzację, tylko że uchwały podejmowane przez „demokratów” miały charakter jedynie taktyczny, żadnych zmian w dziedzinie ideologii i celów programowych nie było. Szuchewycz ps. „Taras Czuprynka” wydał rozkaz: „w związku z sukcesami bolszewików, należy przyśpieszyć likwidację Polaków, w pień wycinać, czysto polskie wsie palić”. Część sotni z Wołynia przemieścił na Chełmszczyznę i tereny Małopolski Wschodniej. Rozkazał zabijać Ukraińców walczących z Niemcami w szeregach Armii Radzieckiej.

Natarcie I Frontu Ukraińskiego w kierunku Lwowa rozpoczęło się 14 lipca 1944 r., z inicjatywy Szuchewycza utworzono Ukraińską Główną Radę Wyzwoleńczą (UHWR) pozorującą „demokratyczność”, miał to być organ składający się z różnych ukraińskich środowisk politycznych, de facto była to zakamuflowana struktura OUN-B. Sekretarzem generalnym (UHWR) został Szuchewycz, sekretarzem do spraw zagranicznych Łebed. Czołowi działacze OUN z rodzinami zdążyli wyjechać na Zachód, zostały bojówki z „Tarasem Czuprynką”. Do ostatnich dni Szuchewycz był lojalny wobec Bandery, po zakończeniu działań wojennych obaj maniakalni mordercy umacniali iluzje wybuchu III wojny światowej i nadal kierowali dywersyjną działalnością OUN-UPA.

W Polsce kres ludobójstwu położyła operacja „Wisła” w 1947 r. Na terenie USRR bojówki UPA terroryzowały ludność cywilną do 1950 r., z ich rąk ginęli przedstawiciele władz, nauczyciele, urzędnicy i Polacy, którzy tam pozostali. Ostatnie upowskie sotnie zlikwidowano w Karpatach; podczas obławy Wojsk Wewnętrznych we wsi Biłohorszcza pod Lwowem 5 marca 1950 r. zginął reprezentant ukraińskiego nazizmu – Roman Szuchewycz.

Monika Śladewska
Myśl Polska, nr 25-26 (22-29.06.2014)
http://www.mysl-polska.pl
  
marcus
22.06.2014 18:42:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1871503
Od: 2014-5-4


Ilość edycji wpisu: 1
Ukraina: Ucieczka pograniczników
Obrazek
Ponad 80 członków ukraińskiej Służby Granicznej schroniło się po stronie rosyjskiej uciekając przed oddziałami Donieckiej Republiki Ludowej. Dwóm rannym funkcjonariuszom udzielono pomocy.

Wcześniej siły Kijowa ostrzelały rosyjski posterunek graniczny w Nowoszachtyńsku. Uszkodzony został jeden z budynków, a jeden z celników został ranny.

(na podst. RIA Nowosti oprac. JS)
http://xportal.pl
  
marcus
22.06.2014 18:52:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1871511
Od: 2014-5-4
ucieczka strażników to tylko sprzątnie granicy noworosjii z ukraińskich sił. de fakto państwo to już istnieje.
Rosyjscy żołnierze przygotowują się do stworzenia w regionach Ługańska i Doniecka tzw kordonu sanitarnego lub linii granicznej. Innymi słowy, jednostki wojskowe w tym przypadku będą służyć jako siły pokojowe które dzielą strony konfliktu, tak aby nie były one w stanie walczyć ze sobą.
Moskwa po zajęciu terytorium wystąpi z ultimatum do stron konfliktu z żądaniem nie używania broni, a Ministerstwo Obrony Rosji deklaruje gotowość w ciągu jednego dnia od zajęcia pozycji do stworzenia linii demarkacyjnej.
Plan ten wykonają żołnierze, który obecnie uczestniczą w regularnych ćwiczeniach w regionach Rostów i Biełgorod.
http://interpolit.ru/blog/polkovnik_armii_rf_rossija_gotovitsja_vvesti_vojska_na_ukrainu/2014-06-19-1769
Podstawą jest Zakaz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w sprawie użycia sił zbrojnych wobec ludności cywilnej na Ukrainie
http://news.rambler.ru/25627396/
coś jest na rzeczy bo dzisiaj o 9.00 milicjanci zaatakowali stanowiska kierowania rakiet przeciwlotniczych Ukrainy we wsi Avdiyivka pobliżu Doniecka. Według Russian.rt.com, w wyniku były zniszczone instalacje radarowe.

Zauważ, że ten system jest częścią jednolitego systemu obrony powietrznej na Ukrainie, który nadzoruje granice w powietrzu.
http://voicesevas.ru/news/yugo-vostok/1980-opolchency-vyvodyat-iz-stroya-protivovozdushnuyu-oboronu-ukrainskoy-armii.html

ukraińskie władze gotowe do ucieczki do Polski na wieść o czołgach z rosyjskimi proporcami.
w dniu 21.06.14 Pilne zebrano Spotkanie Rady Ministrów, śmigłowce przygotowano dla najlepszych urzędników. o godz. 15.00 dziennikarze musieli wyjść i minister obrony zadeklarował początek okupacji rosyjskiej. ​ ​sytuacja ta bardzo przypomina furię Saakaszwilego, który zagryzł elementy garderoby, gdy powiedziano mu wiadomość o rosyjskich czołgach 90 km od Tbilisi.
http://antifashist.com/item/ukrainske-vlasti-chut-ne-sbezhali-v-polshu-iz-za-sluha-o-vvode-vojsk-rf.html
http://antifashist.com/cache/com_zoo/images/yac1_5a73a4ce193cea4379cb3695122d1a0c.jpg
http://vk.com/antimaydan?z=photo-41232698_332026479%2Falbum-41232698_00%2Frev
czy może być cos bardziej koszmarnego niż mordowane dzieci?:
http://s1.hostingkartinok.com/uploads/images/2014/06/661d0f0702770aaee8800fc17d75f5ff.jpg

Ukraina prowadzi czystki etniczne na ludności cywilnej w Donbasie
http://www.nationspresse.info/mondialisme/atlantisme/ukraine-donbass-loffensive-de-nettoyage-ethnique-contre-les-civils-de-lest-se-prepare
  
marcus
26.06.2014 13:45:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1874655
Od: 2014-5-4
Ukraina – Kijowska junta chciała wiać do Polski
Ukraina – Kijowska junta chciała wiać do Polski. Ukraińskie władze o mało co nie uciekły do Polski z powodu pogłosek o wprowadzeniu wojsk przez Rosję.

Chazarsko-banderowscy geszefciarze na USraelskiej smyczy-przykład demonokratycznego zwycięstwa wybiórczego

W ubiegły piątek Ukraina po raz kolejny o mało co nie pozostała bez władzy. Rzecz w tym, że po błyskotliwej operacji w Artiomowsku zdobycia magazynu sprzętu wojskowego antyfaszyści Noworosji uzyskali ponad 200 czołgów, 183 pojazdy opancerzone BMP i 288 pojazdów pojazdów opancerzonych BTR.

„Ilościowo to nawet niczego sobie-w teorii, starczy na całą czołgową brygadę zmechanizowaną o ile uda się znaleźć amunicję. Główny problem to brak wyszkolonych załóg w większej ilości dlatego wprowadzanie tego sprzętu do działań będzie odbywało się partiami, w miarę uzyskiwania ludzi o odpowiednich kwalifikacjach”-zauważa sewastopolski bloger.

Wieść o kolejnej klęsce armii ukraińskiej tak bardzo przestraszyła kijowskie kierownictwo, że Poroszenko i Jacieniuk kilka godzin nasłuchiwali plotek o rzekomym początku rosyjskiej inwazji. Pilnie zwołano posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, przygotowano śmigłowce dla najważniejszych osobistości. O godzinie 15:00 do dziennikarzy powinien był wyjść minister obrony i ogłosić o początku rosyjskiej okupacji ponieważ wywiad poinformował, że na czołgach podniesiono rosyjskie flagi.

Naoczny świadek paniki w rządzie i na Bankowej zauważa, że sytuacja bardzo przypominała histerię Saakaszwili kiedy zaczął żuć elementy swojej odzieży na wieść, że rosyjskie czołgi znajdują się w odległości 90 kilometrów od Tbilisi. Dzielne ukraińskie władze o mało co nie zwiały do Polski z powodu jedynie pogłosek o rosyjskich flagach na ukraińskich czołgach.

To jest wyrok nie tylko na ukraińską armię, która pozbywa się resztek swojej siły, ale także wyrok na Poroszenkę-Jacieniuka-Turczinowa, którzy rozumieją, że są oni tylko tymczasowi.

Za: http://www.novorossia.org/politika/6805-ukrainske-vlasti-chut-ne-sbezhali-v-polshu-iz-za-sluha-o-vvode-voysk-rf.html
Przekład RX
http://wolna-polska.pl
]
  
marcus
08.07.2014 11:53:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1883610
Od: 2014-5-4


Ilość edycji wpisu: 4
W obwodzie ługańskim został ostrzelany autobus z uchodźcami

W obwodzie ługańskim w pobliżu miasta Krasnodon nieznani sprawcy ostrzelali jadący do Rosji autobus z uchodźcami. Według wstępnych danych, wszyscy pasażerowie zginęli.

W wyniku ostrzału z moździerzy w Ługańsku na ulicy Obronnej niedaleko hotelu „Inicjał” obok przejeżdżającego samochodu wybuchł pocisk moździerzowy. Samochód się zapalił. Ranny kierowca trafił do szpitala. W sąsiednich domach zostały powybijane szyby.

Хай живе Україна!

http://polish.ruvr.ru

  
marcus
11.07.2014 00:36:28
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1885753
Od: 2014-5-4
Ukraina: Ucieczka przed demokracją Poroszenki

Obrazek

Główny organ europejski ewidencji uchodźców udających się do państw Unii Europejskiej, odnotował gwałtowny wzrost liczby Ukraińców, którzy nie chcą mieszkać na Ukrainie.

Najnowsze statystyki Europejskiego Centrum Wsparcia Uchodźców czy Europejskiego Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu (European Asylum Support Office – EASO) pokazują: obraz „nowej majdańskiej Ukrainy” prezydenta Pietra Poroszenki tak zszokował Ukraińców, że liczba osób ubiegających się o azyl w Europie wzrosła tylko w okresie od marca do maja tego roku – siedmiokrotnie!

Dyrektor agencji Robert Visser powiedział, że Unia Europejska do tej pory nawet nie rozpatrywała wniosków o uchodźstwo od Ukraińców. Teraz jednak, po rozpoczęciu przez Kijów operacji pacyfikacyjnej na wschodzie, wnioski te będą przyjmowane do rozpatrzenia.

Rosyjscy eksperci uważają, że w związku z tym, że sytuacja na wschodzie, w Doniecku i Ługańsku, nadal będzie się pogarszać – trwa tam wojna na wyniszczenie ludności rosyjskojęzycznej – to liczba ucieczek z Ukrainy będzie się tylko zwiększała.

Niestety, perspektywy stabilizacji na Ukrainie są bardzo niepewne, a stabilizacji gospodarczej, całkowicie ponure, mówi analityk makroekonomiczny międzynarodowej firmy inwestycyjnej UFS Wasilij Ucharski.

Wydarzenia, które mają miejsce w Doniecku i Ługańsku tylko komplikują sytuację. Zniszczenia, które są i jeszcze będą, trzeba będzie odbudować. A także sprowadzić ludność, która częściowo lub całkowicie opuściła obszary operacji pacyfikacyjnej. Może to zająć wiele czasu. Koszty będą ogromne. Obecnie nikt nie może nawet przewidzieć, kiedy Ukraina, Donieck i Ługańsk rozpoczną odbudowę gospodarki.

Najciekawsze jest to, że liczba wnioskodawców o pozwolenie na pobyt stały w Europie po podpisaniu w czerwcu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską wcale się nie zmniejsza. Wręcz przeciwnie, jest ich coraz więcej.

Nikt nie pofatygował się wyjaśnić Ukraińcom istoty umowy, która nawiasem mówiąc, nie została jeszcze przetłumaczona na język ukraiński, mówi dyrektor Międzynarodowego Instytutu Państw Najnowszych Aleksiej Martynow.

Unia Europejska bardzo sprytnie uwiodła Ukraińców „słodkimi smakołykami”, nie mówiąc, że w czasie trwania stowarzyszenia „słodkości” będą, podobnie jak do tej pory, zamknięte „za szkłem”, mówi dyrektor Międzynarodowego Instytutu Państw Najnowszych, politolog Aleksiej Martynow. Ich po prostu oszukano.

Wielu Ukraińców do tej pory uważa, że stowarzyszenie – to pierwszy krok w kierunku wstąpienia do Unii Europejskiej. Jednak podobne umowy stowarzyszeniowe z Unią Europejską, ma wiele krajów Ameryki Łacińskiej. Egipt i Turcja od kilkudziesięciu lat są państwami stowarzyszonymi z UE. Jednak żadne z nich do Unii Europejskiej nie weszło. Stowarzyszenie i członkostwo – to niezwiązane ze sobą rzeczy.

Nawiasem mówiąc, Polska jest główną odskocznią ukraińskiej migracji do Europy. Według oficjalnych danych, w Polsce legalnie pracuje około 250 tysięcy Ukraińców. Ale jak wynika z informacji ukraińskiego Instytutu Demografii i Badań Społecznych, liczba ukraińskich nielegalnych imigrantów w Polsce z nawiązką przewyższa tę liczbę: jest ich tam ponad 500 tysięcy osób.

Zasadniczo, Ukraińcy chcą pozostać wcale nie w Polsce, a w Niemczech, Norwegii lub Szwajcarii. Jednak największa fala uchodźców ciągnie jak na razie do Rosji. Według rosyjskich władz imigracyjnych, od marca do Federacji Rosyjskiej przybyło już około pół miliona Ukraińców, uciekających przed działaniami junty z Kijowa. Jednak nie wszyscy z nich kwalifikują się do miana uchodźcy, ponieważ większość udaje się do licznych krewnych w Rosji.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców zarejestrowało ponad 160 tysięcy uchodźców. Kijów całkowicie zaprzecza tym faktom. W przypadku ich przyznania, byłoby trudno wytłumaczyć, dlaczego setki tysięcy Ukraińców uciekają przed „operacjami wyzwoleńczymi” junty na wschodzie właśnie do Rosji.

Jednocześnie Kijów nazywa Moskwę agresorem i twierdzi, że ochotnicy w Doniecku i Ługańsku bombardują własne miasta i terroryzują ludność.

http://polish.ruvr.ru

Mieszkańcy Ukrainy uciekają zbyt pochopnie. Demokrację na Ukrainie dopiero co wprowadzono. Teraz trzeba będzie ją utrwalić, po czym nastąpi okres stabilizacji i wzrostu gospodarczego – jak np. w Iraku, w Libii czy w Afganistanie.
  
marcus
11.07.2014 15:07:49
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1886105
Od: 2014-5-4
Uczcijmy pamięć o sprawiedliwych Ukraińcach

Obrazek

Na upamiętnienie i szacunek zasługują także Ukraińcy, którzy z narażeniem życia ratowali Polaków.

Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów ciągle jest przemilczane przez polityków oraz najbardziej wpływowych dziennikarzy. Jak zauważa ks. Isakowicz-Zaleski na takie samo zapomnienie skazywani są uczciwi Ukraińcy, którzy w czasie wojny nie ulegli szałowi mordowania Polaków.

„Przemilczeniu podlegają także ci Ukraińcy, którzy nie tylko, że nie popierali ideologii Stepana Bandery, ale i w dramatycznych chwilach ratowali Polaków i Żydów od zagłady. Władze Izraela pamiętają o wybawicielach swoich rodaków. Władze Trzecie RP niestety nie. Wyjątkiem był śp. rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, który podjął działania w sprawie nadania sprawiedliwym Ukraińcom medalu wzorowanego na izraelskim medalu „Sprawiedliwy wśród narodów”. Niestety po tragicznej śmierci rzecznika jego następczyni nie podjęła dalszych kroków i owa szlachetna inicjatywa upadła” – pisze ks. Isakowicz-Zaleski w artykule dla serwisu rmf24.pl

Okazuje się jednak, że to, o co nie zadbało państwo polskie, realizowane jest przez samych Kresowian i ich potomków.

„Dla przykładu, bracia Mariańscy, których jako małych chłopców uratował na Wołyniu starszy wiekiem Ukrainiec, ufundowali z własnych pieniędzy tablicę w języku polskim i ukraińskim, dedykowaną tym Ukraińcom, którzy zostali zamordowani przez UPA za ratowania swych polskich sąsiadów. 3 maja 2012 r. miałem zaszczyt ją poświęcić w Kaplicy Wołyńskiej, będącej częścią Golgoty Narodu Polskiego w Kałkowie-Godowie k. Starachowic” – relacjonuje ks. Isakowicz-Zaleski.

„Jest to przykład godny naśladowania. Służy nie tylko przypomnieniu prawdziwych bohaterów, ale i jest znakiem na przyszłość dla wszystkich młodych ludzi z Europy Wschodniej, której ziemia tyle razy była zlewana bratnią krwią” – podsumowuje kapłan.



rmf24.pl/KRESY.PL
  
marcus
11.07.2014 15:29:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1886121
Od: 2014-5-4
Donbas: Władze zapraszają do donosów

Obrazek

Ukraińska demokracja pod rządami Poroszenki/Jaceniuka rozkwita. W zajętych przez „demokratów” miastach Donbasu pojawiły się takie gustowne urny na donosy od życzliwych, choć anonimowych obywateli.

A wy Tuski i Kaczyńskie co ta takie dictum? Nie wstyd wam, że pozostajecie w tyle za rozwojem demokracji w stosunku do swoich ukraińskich przyjaciół, którzy przecież mieli się od wad uczyć jej reguł?

JCK
http://kronikanarodowa.pl/
  
marcus
11.07.2014 16:25:41
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Posty: 2110 #1886171
Od: 2014-5-4
Czy Donbas stanie się ukraińskim Ulsterem?

Przemyślenia dr Andrzeja Zapałowskiego z Przemyśla, b. działacza KPN i b.europosła Ligi Polskich Rodzin.

Ukraiński Ulster?

W Polsce media podają coraz mniej informacji z walk na wschodniej Ukrainie. Więcej dowidzieć się można o aktualnej sytuacji w Palestynie czy tez Iraku.

Czym jest to spowodowane? Przede wszystkim Polska stała się stroną konfliktu i wspiera bezkrytycznie Kijów, czym wyeliminowała się z rozmów pokojowych dotyczących tego obszaru. Po drugie ciągle jest odbierana przez Zachód jako państwo, którego celem jest odwet na Rosji za historyczne i bieżące zbrodnie. Nie widzi jednak, iż wspierając obecne władze na Ukrainie w rozprawie z separatystami pośrednio wzmacnia pozycję skrajnych nacjonalistów na Ukrainie, co skończy się sporymi problemami w przyszłości dla Polski.

Sytuacja gospodarcza Ukrainy dramatycznie się pogarsza, przedłużający się konflikt pokazuje, iż nacjonalistom ukraińskim (posiadają w rządzie kilku ministrów) nie chodziło o jego szybkie rozstrzygnięcie, ale o spowodowanie emigracji setek tysięcy uciekinierów (Rosjan) do Rosji. Jest to inna forma deportacji. To właśnie oni strzelali do bezbronnych cywili i w dużym stopniu bombardowali obiekty cywilne.

Należy się zastanowić, czy po zakończeniu tej wojny nie nastąpi drugi etap walki na Ukrainie? Chodzi mianowicie o zapowiadaną przez Prawy Sektor rewolucję i budowę państwa tylko dla Ukraińców. Ekstremiści mają już w swoim posiadaniu tysiące sztuk broni, przełamali barierę psychologiczną strzelania do ludzi, nie będą mieli w swojej masie dla siebie pracy w czasie pokoju, ich sytuacja osobista będzie wyjątkowo skomplikowana (przez ostatnie lata żyli z zasiłków otrzymywanych za aktywność w działalności nacjonalistycznej, na Majdanie i pacyfikacji separatystycznych miast i wiosek).

Kolejną kwestią jest problem operacji zdobycia Ługańska i Doniecka przez wojska ukraińskie. Jest sprawą jasną, iż nie można wprost przenieść taktyki stosowanej w zdobywaniu Krematorska i Słowiańska. To były stosunkowo małe miejscowości w stosunku do stolic regionów i można tam było wyłączyć wodę i prąd (zrobiono to latem, a zimą nie zrobiono tego, aby zlikwidować Majdan bez pacyfikacji!), czy tez ostrzeliwać przedmieścia stanowiące główna linie obrony, gdyż wycofanie się z tych pozycji stanowiłoby już nie obronę miast ale honorową i bezsensowną śmierć obrońców.

Stosowanie ostrzału artyleryjskiego na tak zurbanizowanym terenie w stosunku do własnych obywateli zakrawało by na eksterminację.

[Po pierwsze, międzynarodowe media o tym nie poinformują. Po drugie - władze Ukrainy stanowczo temu zaprzeczą, gdyby przypadkiem coś z drugiego obiegu przedostało się do opinii publicznej. Banderowcy żadnych zahamowań nie mają. - admin]

Trzeba pamiętać, iż ta wojna trwa już ponad 3 miesiące, a zginęło w niej już grubo ponad tysiąc osób. Tak więc użycie ciężkiego sprzętu i czołgów, czy też śmigłowców w takich ośrodkach stanowiłoby wyjątkowo ciężkie straty dla armii ukraińskiej (przykład Groznego z okresu I wojny czeczeńskiej, gdzie Rosjanie ponieśli wyjątkowo ciężkie straty w czołgach i transporterach opancerzonych jest dobrym ostrzeżeniem), a także ciężkie straty wśród ludności cywilnej. W takim wypadku Rosja byłaby zmuszona do interwencji pokojowej dla ochrony ludności rosyjskojęzycznej (w przeciwnym wypadku Putin utraciłby to co zyskał w społeczeństwie zajmując Krym).

Co zrobi armia ukraińska? Z jednej strony zbliża się połowa lipca i ma maksymalnie do początku zimy trzy miesiące na uregulowanie powstania na wschodniej Ukrainie. Właśnie od października zacznie się problem dla Ukrainy, gdzie będzie zmuszona kupić gaz od Rosji, gdyż zaczną kończyć się zapasy tego paliwa. Także w okresie zimowym rozpoczną się prawdopodobnie protesty związane z sytuacją gospodarczą państwa.

Nie ma widoków na wsparcie finansowe ze strony Unii Europejskiej pogrążonej coraz bardziej w kryzysie politycznym. Tak więc z jednej strony, albo zdecyduje się na szturm miast rodem z okresu II wojny światowej, kiedy np. zdobywano Wrocław, albo musi użyć dużej ilości jednostek specjalnych i zdobywać teren kwartał po kwartale. Pytanie tylko na ile ma ona na to czasu.

Zapewne separatyści przygotowali już strategię dezintegracji i odwetu na zachodniej Ukrainie, skąd pochodzą w większości ochotnicy. Należy tam się spodziewać typowych ataków na infrastrukturę państwa w formie zamachów, co przybliży wojnę do granic Polski. Kolejnym elementem będzie wykorzystanie na dużą skalę dezintegracji struktury mostowo-drogowej na obszarze lewej strony Dniepru, na terenach oznaczonych przez separatystów jako Noworosja, z czym już mamy punktowo do czynienia oraz podjecie na większa skalę działań nieregularnych w postaci likwidacji pojedynczych pododdziałów wojskowych na zapleczu frontu.

Czy zdobycie Doniecka i Ługańska jest możliwe? Z punktu widzenia wojskowego tak, ale pytanie podstawowe, czy Rosja może sobie na to pozwolić? Moim zdaniem bez jakiejś formy porozumienia honorowego dla separatystów nie. To byłaby katastrofa polityczna dla obecnej ekipy w Moskwie. Liczne ćwiczenia w ostatnich miesiącach armii rosyjskiej miały na celu nie tylko osiągnięcie efektu demonstracji siły i prób szantażu Kijowa, ale także zgranie dużych związków taktycznych do działań operacyjnych na nie swoim terenie.

Początkowo Ukraińcy obawiali się agresji Rosji i swoje działania przeciw separatystom prowadzili w sposób ograniczony. Obecnie czując wsparcie polityczne USA i niektórych państw UE postanowili przystąpić do zdecydowanych działań (dłuższe przedłużanie sytuacji w której kilkanaście tysięcy separatystów stawia skuteczny opór armii czterdziesto milionowego kraju byłoby kompromitacją).

Co zrobi Moskwa? Myślę, iż nie ma ostatecznej decyzji czy będzie walczyć „tylko” o wschodnią i południową część obecnej Ukrainy, czy też o środkową. W drugim wariancie musi zwlekać z interwencją do czasu powstania nastrojów rewolucyjnych i antyrządowych w środkowej części kraju, w pierwszym będzie musiała wkrótce użyć armii rosyjskiej do pomocy humanitarnej mieszkańcom Donbasu, co może w konsekwencji doprowadzić do licznych dezercji w armii ukraińskiej (nie wszyscy będą walczyć ze swoimi) i przyspieszyć wybuchu powstania w innych regionach projektowanej Noworosji.

Tak czy inaczej sytuacja wraz z końcem lata będzie się zbliżać do częściowego finału. Należy pamiętać, iż nie będzie tu ostatecznych zwycięzców. Rosja tak czy inaczej utraci wpływ na część państwa ukraińskiego, a Kijów jeżeli nawet spacyfikuje Donbas to stworzy drugi Ulster, tylko różnica będzie polegała na tym, iż problem będzie dziesięciokrotnie większy niż w Irlandii i będzie promieniował na cały kraj. W armii Ulsteru było kilkuset bojowników i Wielka Brytania przez lata nie dawała sposobie rady z tym problemem, a na obecnej wschodniej Ukrainie problem będzie zdecydowanie większy z uwagi na wielomilionowe zaplecze mniejszości rosyjskiej i ciągłe wsparcie dla takich działań płynące z Rosji.

Dla Polski, po kolejnych przegranych dyplomatycznych i gospodarczych w kwestii ukraińskiej jest jeden wniosek- Warszawa musi przestać być strona konfliktu i przejść na pozycje neutralne. Nie jesteśmy w stanie istotnie wpłynąć na rozstrzygniecie tej wojny, a z punktu widzenia polskiej racji stanu należy dążyć metodami dyplomatycznymi do federalizacji Ukrainy, aby się ona nie rozpadła, gdyż w takim wypadku nastąpi dalsza destabilizacja sytuacji na wschód od Polski.

dr Andrzej Zapałowski
http://www.isakowicz.pl
  
Electra11.12.2017 08:37:29
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » WIADOMOŚCI ŚWIAT » OSTRZEGAM CIĘ UKRAINO

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

<

Gada teraz:
Dodatki na bloga