GRY



NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » SŁOWIANIZM » BOLESŁAW “ZAPOMNIANY” I TZW. “REAKCJA POGAŃSKA”

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Bolesław “Zapomniany” i tzw. “reakcja pogańska”

  
MareczekX5
18.05.2013 15:50:46
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Administrator 

Posty: 7589 #1452026
Od: 2012-7-24
Za: http://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/18/boleslaw-zapomniany-i-tzw-reakcja-poganska/



.

Autorem poniższego tekstu jest Dobrogost – opolczyk.

.

Bolesław II Wielki zwany „Zapomniany” – Ostatni z Cesarz Polski

Bolesław II Wielki zwany dziś zapomnianym był najstarszym synem Mieszka II Lamberta i jego pierwszej ukochanej żony Dobrawy określanej przez niemców pogardliwie „pellex” w przeciwieństwie do Rychezy – drugiej niemieckiej żony Mieszka, matki Kazimierza z którą Mieszko zawarł później polityczne małżeństwo z polecenia Chrobrego. Nie zachowała się data urodzenia Bolesława jednak wiemy iż został zamordowany końcem 1038 r w wyniku spisku możnowładców i kleru z Kazimierzem, którym znacznie ograniczył samowolę.

„Gdy (Mieszko II) umarł w roku pańskim 1033, nastąpił po nim pierworodny syn Bolesław. (…) Bolesław zaś z powodu srogościmi potworności występków, których się dopuszczał, źle zakończył życie i choć odznaczony został koroną królewską, nie wchodzi w poczet królów i książąt Polskich.
Po jego śmierci wybuchły w państwie Polskim liczne zamieszki i wojny, raczej wewnętrzne niż zewnętrzne.”
/Kronika Wielkopolska/

” Roku 6538 (1038). [...] Tego czasu umarł Bolesław Wielki w Lachach, i był bunt w ziemi lackiej: ludzie powstawszy pozabijali biskupów i popów, i bojarów swoich, i był u nich bunt.”
/Kronika Ruska/

Aby zrozumieć co w istocie się wówczas stało musimy się cofnąć do czasów Bolesława Chrobrego, który w 996 r oficjalnie ustanowił Polskę krajem chrześcijańskim, stworzył biskupstwa i zaczął intensywnie budować na ziemiach polskich hierarchię kościelną. Udało się to mu nad podziw dobrze ponieważ tworzona przez niego kościelna machina, której Chrobry nadawał ziemię, prawa i władzę oraz wydawał drakońskie rozporządzenia dla ochrony nowych chrześcijańskich obyczajów w zadufaniu i szaleństwie swoim już w 1022 r zbuntowała się przeciw swojemu jedynemu absolutnemu panu i władcy. Arcybiskup Radzim Gaudenty w szaleństwie swoim zaślepiony chciwością obłożył Chrobrego klątwą zabraniając komukolwiek z wiernych stykać się z nim i słuchać jego rozkazów. Wysłannicy Chrobrego jęli przemierzać kraj wymierzając surowe kart tym, którzy ulegli rozkazom Gaudentego kler zaś został wygnany z kraju:

„Dla pewnej przyczyny wypędzeni zostali mnisi z tego kraju” – zanotował Ruski mnich.
„W roku wcielenia pańskiego 1022 w polsce nastąpiło prześladowanie chrześcijan” – pisał czeski kronikarz.

Kościół ukorzył się przed swym panem przyrzekając ślepą wierność i oddanie jemu i jego następcą dzięki czemu słaby, ale mógł nadal funkcjonować z woli Chrobrego, tylko ileż warte były przysięgi kościoła?
Gdy nastał Mieszko kościół istniał za sprawą Rychezy jego małżonki, która „nawet jakiś osiedleńców i pachołków swoich Niemców zaczęła wynosić”. Kościół znów stal się ogniskiem zdrady, knucia i spiskowania przeciw Mieszkowi i Polsce czego ukoronowaniem był na szeroką skalę zakrojony wewnętrzny spisek, który w 1031r przy wsparciu Czech, Niemiec i przede wszystkim Rusi pozbawił Mieszka II władzy osadzając na tronie Bezpryma, który odesłał do niemiec insygnia cesarskie Mieszka. Po roku Bezprym został obalony i zgładzony a w 1033 Mieszko tępiąc zdrajców odzyskał cały kraj i rozpoczął ostateczną likwidację jahwistycznej zdradzieckiej zarazy w Polsce jednak Mieszko zmarł nagle 10 lub 11 maja 1034 – prawdopodobnie zamordowany przez renegatów, jednak na nic się to zdało gdyż władzę objął jednomyślnie wybrany jego pierworodny syn Bolesław zwany dziś „Zapomnianym”

Bolesław uchwycił władzę mocną ręką i szybko okrutnie rozprawił się ze zdrajcami stąd ze zgrozą katoliccy kronikarze o jego srogości i „potworności występków”. Nie tylko całkowicie wytępił chrześcijaństwo na Polskiej ziemi, ale srogo zaczął rozprawiać się z rodami możnowładców stworzonymi przez Chrobrego, żyjących z nieprawości i chronionych przez Chrobrego przed zasłużoną karą wbrew Polskim prawom. Do czasów Chrobrego odwieczne Polskie prawo „sprawiedliwością nazwano to, co sprzyja najbardziej temu, co może najmniej.” Zaś władca zobowiązany był stać na straży tego prawa i bezwzględnie karać tych z potężniejszych rodów, którzy w jakikolwiek sposób pokrzywdzili słabszych. Chrobry co prawda również musiał wydawać takie wyroki, ale nie egzekwował ich zasłaniając się wstawiennictwem swojej żony przez co stworzył potworną niesprawiedliwość wynosząc możnowładców i stawiając ich ponad prawem. Tępił starą religię bo ta przeciwstawiała się temu i instalował nowe zachodnie wzorce wyzysku silniejszych przez słabszych nałożył też daniny na ludzi. Poprzez to bezprawie potężne rody zostały skorumpowane rozsmakowawszy się we władzy i bezkarności. Wielki Mieszko II cale swoje panowanie poświecił na próbę przywrócenia odwiecznej sprawiedliwości nieustannie napotykając na opór potężnych zdeprawowanych rodów wspieranych i podjudzanych – przez obcych przede wszystkim przez duchowieństwo pod przywództwem i ochroną Rychezy będącą zarazem łącznikiem z ościennymi krajami podporządkowanymi Mieszkowi i knujących by zrzucić to zwierzchnictwo czyli przede wszystkim Niemcom, Czechom jak i chrześcijańską Rusią. W wyniku wewnętrznej zdrady w 1031r Niemcy, Czechy jak i Ruś uzyskały faktyczną niezależność od Polski jednak ten stan rzeczy zmienił Bolesław „Zapomniany” umacniając więzy z Węgrami i Wieletami w takiej sytuacji zarówno Niemcy, Czechy jak i Ruś zmuszone nadal były znosić zależność od Polski i płacić Bolesławowi daninę Lenną z czego oczywiście byli bardzo niezadowoleni. Niezadowolone z rządów nowego silnego władcy były również potężne rody, które Bolesław zmusił do przestrzegania prawa likwidując wyzysk i samowolę względem poddanych. Siły te nieustannie knuły przeciw władcy aż w końcu w piątym roku panowania Sprawiedliwego Wielkiego Bolesława zdradziecko go zamordowano i wybucha straszna wojna domowa podczas której wrogie siły przy wsparciu Niemiec osadzić na tronie jego młodszego brata Kazimierza Niemieckiego co w pierwszej fazie kończy się klęską. Zdradziecki Kazimierz namawia Czechów na najazd na osłabioną Polskę zapewniając, że tym razem Węgry ani Wieleci w żaden sposób nie zaangażują się w wewnętrzną wojnę o władzę w Polsce.

„Spostrzegłszy to książę Brzetysław (…) uznał, że będzie najlepiej nie odkładać nadarzającej się sposobności podejścia swoich nieprzyjaciół, takrze pomszczenia się za wyrządzone krzywdy, które niegdyś książę Mieszko wyrządził czechom – i naradziwszy się ze swoimi postanowił uderzyć na nich najrychlej jak mógł. I natychmiast wydał groźne zarządzenie na całej ziemi czeskiej, posyłając na znak swego rozkazu stryczek skręcony z łyka, aby każdy po danym znaku opieszale wejdzie do obozu, bez wątpliwości wiedział, że na takim stryczku będzie powieszony na szubienicy. (…) Wtargnął do Polskiej ziemi owdowiałej po swoim księciu i nieprzyjacielsko ją napadł (…) tak wsie rzeziami, rabunkami, pożarem spustoszył (…)”
/Kronika Czeska/

Brzetysław wiedział, że mimo namów i zapewnień Kazimierza zdradza macierz, wiedzieli też jego poddani i postawił wszystko na jedną kartę stad ten stryczek przymuszający wszystkich do napaści, której się bali. Dzięki jednak tej zbrodniczej napaści Kazimierz Zdradziecki na czele wojsk Niemiecko Łużyckich mógł bezpiecznie wkroczyć do Polski od zachodu licząc iż tym razem zmęczeni wojną rodacy, zagrożeni przez czechów przyjmą go w księstwie Wielkopolskim. Tym razem faktycznie Kruszwica otwarła dla niego podboje uznając go księciem i dalej przede wszystkim drogą układów jak i groźby zbrojnej stopniowo podporządkowuje sobie Wielkopolskę. Zrzeka się władzy swych przodków a więc zwierzchnictwa nad pozostałymi księstwami jak i nad Niemcami co więcej staje się oficjalnie lennikiem Niemiec a po swej śmierci rozdrabnia państwo pomiędzy swoich synów co oznacza ostateczny kres dawnej Polski.

Wydarzenia z okresu panowania Wielkiego Bolesława II Sprawiedliwego zwanego dziś „Zapomnianym” były skrzętnie przemilczane i wymazywane z historii. Panowanie tego wspaniałego władcy, który po raz ostatni przywrócił świetność Polski i powrócił do jej najwspanialszych tradycji określa się dziś pokrętnie „reakcją pogańską” podczas gdy właściwie powinno się to nazywać „najpodlejszą reakcyjną zdradą chrześcijańską” bo była to w istocie najhaniebniejsza, najpodlejsza zdrada w historii naszego kraju za którą do dziś płacimy.
Z kolei Wielki Bolesław II Sprawiedliwy powinien być przez nas czczony jako ostatni wspaniały sprawiedliwy władca, zaś jego śmierć była największą naszą tragedią. Gdyby było mu dane pożyć jeszcze kilkanaście lat historia świata potoczyła by się innymi torami i zapewne dziś nie patrzylibyśmy ze zgrozą jak jahwiści ostatecznie doprowadzają naszą planetę do zagłady, lecz żylibyśmy w radosnym szczęśliwym świecie gdzie wszyscy żyją w dostatku radości i przyjaźni a nasza planeta kwitnie będąc dla nas źródłem szczęścia i radości.

Powiązane notki:

Mieszko I ostatni pogański Cesarz Północy

.

Za: http://dragontn.blog.pl/2013/05/15/boleslaw-zapomniany-ostatni-z-cesarz-polski/

.

***



.

Nie jest przypadkiem, że okres rządów Bolesława II należy do najbardziej zakłamanych w naszej historii. Większym gatunkowo kłamstwem wymyślonym przez żydłacko-katolicką „historiografię” jest chyba tylko domniemany chrzest Mieszka I – który został po prostu wyssany z palca. Mieszko I był poganinem. W związku z Bolesławem II mamy do czynienia z różnymi oszustwami, kłamstwami i manipulacjami wymyślonymi przez katolickich mistyfikatorów historii. Najbardziej oczywistym oszustwem jest wymazanie Bolesława z pamięci ludzkiej i z pocztu władców Polski.

Przy czym – co jest ciekawe i istotne – dla wielu XIX-wiecznnych historyków fakt istnienia Boleslawa II był oczywisty i bezsporny. To dopiero „historykom” II RP będących pod wpływem kleru udało się Bolesława II wymazać z naszej historii. W czasach PRL marksistowskich historyków władca „poganin” nie interesował. Gdyby można było choć uznać go za materialistę, a jeszcze lepiej za proto-marksistę, pewnie by Bolesława do pocztu władców Polski przywrócono. Obecnie zaś historia jest fałszowana jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Skąd możemy być pewni, że Bolesław II rzeczywiście istniał? Otóż „historiografia” żydłacka od początku (od czasu Galla Anonima) starała się przedstawiać Polaków jako gorliwych katolików, nawróconych za sprawą Mieszka w roku 966. Niechętnie wspominała ona o „zdrajcach świętej wiary” – apostatach czy o opornych poganach – właśnie w tym celu, aby naszych przodków przedstawiać jako gorliwych jahwistów. A tymczasem XIII wieczna kronika biskupa Boguchwała II, przeredagowana przez biskupa Janka z Czarnkowa informowała:

„Gdy zmarł w roku Pańskim 1033 (Mieszko II - przyp. mój), nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie”.

Otóż wierni ideologicznemu przedstawianiu Polaków jako gorliwych katolików biskupi-żydłacy jeszcze w XIII wieku przyznawali istnienie Bolesława II. Czyli pamięć o nim była nadal tak żywa, że nie odważyli się oni zaprzeczać jego istnieniu. Jedyne co robili – to go opluwali przedstawiając Bolesława w możliwie najgorszym świetle.

Podobną manipulacją, a właściwie jahwistycznym oszustwem i kłamstwem jest przedstawianie wydarzeń z lat panowania Bolesława II jako „reakcji pogańskiej”.

Pochodny od reakcji termin reakcjonista ma zabarwienie raczej pejoratywne. Reakcjonista to przeciwnik wszelkich zmian społecznych i politycznych – nawet tych „dobrych“, „pozytywnych” – prowadzących ku lepszemu. Ukucie przez żydłacką „historiografię” terminu „reakcja pogańska” było celowe – ma on wywoływać u ludzi negatywne skojarzenia. Skoro była to reakcja pogańska – to pewnie było to reakcyjne – czyli złe. Także przedstawianie tamtych wydarzeń jako „buntu” przeciwko kościołowi czy jako buntu poddanych przeciwko „prawowitym” panom jest zwykłym jahwistycznym oszustwem.

”Rzucili się no swych panów i sięgnęli po wła­dzę… Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpo­częli bunt i jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali”

”Wybuchł w ziemi Lachów bunt, powstali chłopi i pozabijali swoich biskupów”

W czasach Mieszka II nasi przodkowie byli prawie bez wyjątku (poza klerem i garstką możnowładców czerpiących z jahwizmu korzyści) poganami. Sam Mieszko II też był poganinem. To z tego właśnie powodu przeciwko niemu wspólnie walczyli Niemcy, Czesi i Rusini. Zdetronizowano go nawet i uwięziono, ale powrócił on na tron jednoznacznie opowiadając się za pogańskim charakterem jego królestwa. Po jego „nagłej” śmierci następcą tronu został właśnie Bolesław II. Oficjalnie przywrócił on słowiańskie pogaństwo jako fundament państwa, oraz siłowo rozprawił się z panoszącym się jak u siebie w domu żydłackim klerem. Bolesław miał pełne poparcie ludności. Jedynie garstka renegatów – możnowładców, którym przywrócone pogaństwo odbierało przywileje gwarantowane im przez jahwizm była powrotowi państwa do pogaństwa przeciwna. Także zjahwizowani władcy sąsiednich Czech i Rusi poczuli zagrożenie powrotem Polski pod berłem Bolesława II do pogańskiej wiary ich własnych przodków. Tym bardziej cesarstwo niemieckie i papiestwo nie były gotowe zrezygnować z terenów, które uważali za nieodwołalnie i na zawsze skatoliczone.

O przebiegu pacyfikacji Polski przez jahwistów nie wiemy praktycznie nic – poza tym, że była ona brutalna i krwawa. Podejrzewam przy tym, że opisy domniemanego barbarzyńskiego mordowania kleru za Bolesława II w rzeczywistości opisują metody, jakimi żydłactwo pacyfikowało kraj powracający do własnej pogańskiej tradycji. Długosz był jednym z największych fałszerzy historii Polski. W jego kronikach pisał on o czasach Bolesława II:

„Znęcano się nad księżmi, zabijając ich różnymi sposobami. Jednych przebijano nożami lub dzidami, innym podrzynano gardła, jeszcze innych kamienowali, jakby jakieś ofiary.”

Otóż osobiście zakładam, że barbarzyńskie metody jahwistów stosowane przeciwko naszym przodkom Długosz przypisał właśnie im.
Wiemy, że po śmierci Bolesława kraj pozbawiony władcy spustoszyli Czesi wspierani niedobitkami polskich możnowładców chcących powrotu jahwizmu. A gdy ta nawała spustoszyła Polskę, wkroczył do niej na czele niemieckich ciężkozbrojnych wojów zdrajca-odszczepieniec Kazimierz nazwany szyderczo “odnowicielem”. Niemieccy woje byli wobec Słowian bezwzględni i brutalni. Dobijali ostatnie ogniska broniącego się pogaństwa ze szczególną zaciekłością mordując żerców, szeptunów, płanetników i wiedźmy. Niszczono odbudowane gontyny, pod topór szły wszystkie święte gaje. Papiestwo zaś, jako karę za powrót Polski do pogaństwa zarządziło:

„Corocznie płacić będą Polacy kurii papieskiej zwyczajny pieniądz od każdej głowy, wyłączając głowy szlacheckie, nie będą zapuszczać włosów na głowie i brodzie, zwyczajem barbarzyńskim, ale będą je starannie postrzygać. Wielkiego Postu przestrzegać o trzy tygodnie dłużej niż w innych krajach (…), wiecznie też będą obowiązani, aby w Bogu i w Wierze Chrześcijańskiej wdzięczniejszymi i gorliwszymi byli”.

Jedynie Mazowsze oparło się czeskiej nawale. Dzięki mądremu Masławowi, mającemu wsparcie w pogańskiej ludności Mazowsza ta dzielnica pozostawała nadal pogańska i niezniszczona wojną. Jednakże jahwiści nie zamierzali tolerować zerwania się Mazowsza ze smyczy Watykanu. Przez kolejnych kilka lat trwały ciągłe graniczne konflikty pomiędzy Mazowszem a resztą państwa podbitego i ujarzmionego przez zdrajcę Kazimierza wspieranego przez Niemców i Watykan. Pogańska wolność Mazowsza trwała do roku 1047, kiedy to Mazowsze padło pod ciosami niemieckiego wasala i zdrajcy Kazimierza i jego sojusznika – żydłaka Jarosława, księcia kijowskiego.

Przy okazji powrotu do pogaństwa z czasów Bolesława II możemy zdemaskować kolejne katolickie giga-kłamstwo. Otóż w propagandzie jahwistów Polacy przyjęli chrzest i nadjordańską dżumę dobrowolnie i wręcz z gorliwością. A prawda jest taka, że żydo-chrześcijaństwo narzucał naszym przodkom wbrew ich woli Bolesław Chrobry. Po śmierci tego żydłaka w czasach jego syna Mieszka II pogaństwo wróciło do łask, a w czasach Bolesława II stało się ponownie fundamentem państwa. Mściwa i zachłanna nadjordańska dżuma wraz z jej funkcjonariuszami została z kraju z woli władcy i mieszkańców Polski wypędzona. Nasi przodkowie tej zarazy po prostu nie chcieli. Niestety, ponownie została ona im siłą, przemocą, mieczami i toporami narzucona. Przy wybitnym udziale w tym niemieckich ciężkozbrojnych wojów.
Są więc ewidentnym kłamstwe żydłackie brednie propagandowe mówiące o tym, że nasi przodkowie żydo-katolicyzm przyjęli chętnie i gorliwie.

Choć Polsce nie udało się w czasach Bolesława utrzymać pogaństwa jako fundamentu państwa, oraz mimo ogromu zbrodni popełnionych przez buldożer jahwizmu przy pacyfikacji pogańskiego odrodzenia – wiara naszych przodków nie została wówczas wytępiona. W przeciągu kolejnych upływających wieków kronikarze i kler wielokrotnie wspominali w ich pismach i raportach o nadal utrzymującym się w Polsce pogaństwie. Przetrwało ono w niezmienionej formie na wsi do XIX wieku, kiedy to stało się obiektem badań etnografów i miłośników Słowiańszczyzny. Także w XIX wieku padła w pismach Adama Czarnockiego jakże prawdziwa i trafna diagnoza dotycząca upadku Polski:

“Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi. “

Wierzenia naszych przodków przetrwały na wsi także i do XX wieku, a nawet do dnia dzisiejszego. Tyle, że nazywane bywają “folklorem” lub “tradycją ludową”. Topienie Marzanny nie jest niczym innym niż kontynuowaniem wiary i obrzędów naszych przodków. Bo one przetrwały całe tysiąclecie. A od kilkunastu lat powstają formalne i nieformalne wspólnoty i grupy odwołujące się do naszej słowiańskiej wiary, tradycji i tożsamości. Przybywa ponadto coraz więcej ludzi “niezrzeszonych”, zainteresowanych naszą słowiańską, pogańską kulturą i tożsamością.

Słowiański Duch odradza się na naszej Świętej Słowiańskiej Ziemi.

.

opolczyk

.
_________________
http://www.youtube.com/user/MareczekX5?feature=mhee



http://praca-za-prace.iq24.pl/default.asp
  
Electra28.06.2017 02:24:28
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » SŁOWIANIZM » BOLESŁAW “ZAPOMNIANY” I TZW. “REAKCJA POGAŃSKA”

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

<

Gada teraz:
Dodatki na bloga