GRY



NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » SŁOWIANIZM » POGAŃSTWO A TZW. “CHRZEŚCIJAŃSKIE WARTOŚCI”

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Pogaństwo a tzw. “chrześcijańskie wartości”

  
MareczekX5
06.07.2013 11:59:45
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Administrator 

Posty: 7589 #1525397
Od: 2012-7-24
Za: http://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/04/poganstwo-a-tzw-chrzescijanskie-wartosci/

Obrazek

.
Cywilizację słowiańską naszych przodków od narzuconego jej siłą żydo-chrześcijaństwa różniło praktycznie wszystko.

Słowiańszczyzna była naszą własną, wypracowaną przez tysiąclecia cywilizacją Wiary Przyrody. Była wolna od dogmatów, a dzięki temu i od sporów doktrynalnych/teologicznych. Po prostu nie znała “teologii” czyli wymyślonej przez ideologów “nauki” o wymyślonym przez oszustów biblijnym bogu. Wolną była od nakazu “misjonowania” czyli narzucania własnych wierzeń innym. A przede wszystkim wolną była od religijno-ideologicznego rasizmu i szowinizmu cechującego zaślepionych wyznawców religii żydowskich, abrahamowych, “objawionych”. Którzy uważają siebie za “wybranych” przez żydowskiego boga. Wybranych – a przez to lepszych od “niewybranej” reszty.

Słowiańszczyznę cechowało przywiązanie do własnej tradycji i własnej kultury. Istotnym elementem życia Słowian był szacunek oddawany przodkom (święta Dziadów). Jeszcze ważniejszą formą owego szacunku było trwanie przy zwyczajach, obrzędach oraz porządku społecznym jakie przodkowie przez tysiąclecia wypracowali i kultywowali. Natomiast narzucone naszym przodkom żydo-chrześcijaństwo to kult obcości, kult żydowskiej mitologii i żydowskich idoli. Oraz nienawistne niszczenie własnej kultury i własnej tożsamości.

Obrzędowość Słowian cechowała afirmacja życia. Obrzędy te połączone były ze śpiewem, tańcami i ucztowaniem. Umartwianie się, klęczenie przed obrazkami , figurkami i symbolami żydowskich idoli oraz żebranie u nich o “zmiłowanie” io “zbawienie” było w oczach naszych przodków czymś śmiesznym i nienaturalnym. Słowianie wiedzieli, że po śmierci ich duchy trafią do Nawii. Nie widzieli więc potrzeby żebrania u obcych idoli o “zbawienie”.

Wiara Słowian nie była zbiorem wymyślonych przez garstkę ideologów dogmatów. Nie bazowała na wyssanym z palca przez oszustów “piśmie świętym” – księdze zbrodni i rasizmu etniczno-religijnego. Była to wiedza o Rzeczywistości i Naturze zbierana na przestrzeni wielu pokoleń przez naszych przodków. Nasi przodkowie powoli poznawali rzeczywistość Jawii, Nawii i Prawii – świata fizycznego, świata duchów i świata Bogów. Ich wiedzę w sposób wolny od dogmatów przekazywali dalej. Wiara ta w naturalny sposób stawiała człowieka we właściwym miejscu – jako część otaczającej nas Natury. W przeciwieństwie do tego naturalnego i zdroworozsądkowego podejścia religie abrahamowe stawiają człowieka ponad Naturą. Nakazują mu czynienie Matki Ziemi sobie poddaną. Jest to barbarzyński gwałt zadawany Matce Naturze, Boskiej Matce Ziemi. Przyczyną wymyślenia tej barbarzyńskiej doktryny była arogancja, megalomania i chciwość (chęć posiadania Ziemi jako prywatną własność) cechująca oszustów piszących żydowską biblię.

Słowiańszczyzna wolna była od przymusu religijnego. Nie była nawet “religią”. Zinstytucjonalizowana religia to zwyrodniała forma naturalnej wiary. Słowiański świat nie znał wojen religijnych. W imię Swarożyca czy Świętowita nie prowadzono ani jednej agresywnej wojny. Jedynymi “wojnami religijnymi” były wymuszone przez ataki żydłactwa wojny obronne. Redarowie bronili ich Radogoszczy/Retry, a Ranowie Arkony.

Słowiańszczyzna nie znała prześladowań religijnych tak typowych dla żydo-chrześcijaństwa. Słowian do ich wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie nikt nie przymuszał. Była ona intergalnym elementem ich życia. Nikogo nie trzeba było przymuszać do radosnych obrzędów, tańca, śpiewów i ucztowania. Do postów, umartwiania się i utrzymywania pasożytniczego kleru przymuszać już trzeba było. Przynajmniej na początku – dotąd, aż zindoktrynowani wyznawcy ludobójczego Jahwe i obrzezanego cieśli pościli, umartwiali się i utrzymywali pasożytniczy kler już na ochotnika. Do ślepej wiary w “prawdy objawione” i w “naukę kościoła”, do ślepego posłuszeństwa wobec kleru także przymuszać już trzeba było. Terrorem, torturami, wymyślnymi karami śmierci.

“…rozrywanie na ćwierci czterema końmi, ćwiartowanie, rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku [katolicki szacunek dla ludzkich zwłok - przyp. opolczyk], ścięcie i spalenie na stosie, uduszenie i spalenie na stosie, spalenie żywcem, łamanie kołem żywcem, ścięcie i rozpięcie ciała na kole, odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie, dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem, ścięcie i zatknięcie głowy na palu, szarpanie przestępcy rozpalonymi do czerwoności szczypcami, całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące potem przypalanie warg rozpalonym do czerwoności żelazem, przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub odrąbanej ręki.

http://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/20/koszmarna-morda-katolicyzmu-2/

Słowianie żyli wolni od strachu przed represjami z powodu “herezji” czy nieprawomyślności. Nie stworzyli doktryny jedynie słusznej i obowiązkowej dla każdego. Nie było u nich kleru tropiącego “heretyków”, nie znali inwigilacji, donosów i policji politycznej, jaką była inkwizycja. Nie znali też cenzury, więzień ani stosów. Nie znane było im wymuszanie torturami zeznań. Powstałe w XX wieku totalitaryzmy (hitleryzm i żydo-bolszewizm) pełnymi garściami czerpały z doświadczeń totalitaryzmu żydo-katolickiego. Cenzura prewencyjna, inwigilacja, tropienie nieprawomyślnych wrogów wodza czy wrogów ludu to wypisz, wymaluj metody kościoła do walki z “wrogami wiary”. Gestapo czy NKWD były odpowiednikiem inkwizycji. Nawet stosowane tortury często były podobne. A identyczny był ich cel – wymuszanie nimi zeznań.

Słowianie byli ludem wolnym. Nie znali niewolnictwa. Nie znali społeczeństwa stanowego, z uprzywilejowaną arystokracją i klerem oraz pozbawionym praw ludem. Decydującą rolę w ich życiu odgrywał wiec. A na codzień każda wspólnota rodowo-plemienna, każda osada, rządziła się sam. Nikt nie narzucał jej z zewnątrz – jak ma żyć, w co ma wierzyć i komu musi płacić podatki.

Narzucona siłą naszym przodkom zawistna, mściwa żydowska ideologia udrapowana w religię czyli kult żydowskich bożków i idoli chciała zniszczyć słowiański świat oraz wytępić słowiańskiego Ducha. W dużym stopniu jej się to udało. Choć na szczęście nie do końca. Niemniej z milionów Polaków uczyniała ta żydowska ideologia duchowych Żydów. Którzy obcą, nadjordańską, fanatyczną i odmóżdżającą doktrynę uważają za szczyt polskości i patriotyzmu, tępo walcząc o to aby Święta Słowiańska Ziemia była krainą zniewoloną przez żydowskie gusła i żydowską mitologię.

Nasi słowiańscy Bogowie nie opuścili nas. To rzesze naszych rodaków, odmóżdżonych jahwizmem okazało się renegatami. Wyrzekli się świętej wiary naszych przodków, wyrzekli się naszych Bogów i służą żydowskim idolom.

I dlatego nasz kraj tak cierpi.

Cechy pogaństwa u Słowian:

- szacunek do Matki Ziemi,
- szacunek do przodków,
- demokracja plemienna,
- samodzielność i samorządność wspólnot lokalnych,
- brak wyzysku, brak skrajnej nędzy obok bogactwa garstki uprzywilejowanych,
- brak fanatyzmu,
- całkowity brak prześladowań religijnych.

Tzw. “chrześcijańskie wartości” to:

- odrzucenie własnej kultury i tradycji na rzecz rasistowskiej żydowskiej ideologii “narodu wybranego”,
- niszczenie własnego słowiańskiego dziedzictwa kulturowego,
- fanatyzm,
- skrajna nietolerancja,
- skrajna hipokryzja (głoszenie miłość bliźniego przy towarzyszących temu mordami, rzeziami, torturami i prześladowaniem milionów ludzi),
- ślepa wiara w wyssane z palca żydowskie “pismo święte” oraz w bzdurne infantylne dogmaty,
- aprobowanie jako “prawa bożego” wielowiekowego ucisku, wyzysku i zniewolenia milionowych rzesz ludzi przez garstkę kleru i arystokracji,

Powróćmy do naszych prastarych Bogów.

Nasza Słowiańska Ziemia niech stanie się znów Słowiańska.


Propaganda jahwizmu zaciekle nadal zwalcza naszą słowiańską tożsamość. Doskonale widać to u załganego po dziurki w nosie żydłackiego klechy z Bydgoszczy. Ten perfidny kłamca i oszust próbuje odmóżdżonym owieczkom wmawiać, że pogaństwo było bezwartościowe, że go tak naprawdę nie było i że nic po sobie nie pozostawiło, a polskość to żydowska religia. Ta szuja, sprzedawczyk za watykańskie srebrniki mówi, że odrzucenie nadjordańskiej dżumy i szukanie słowiańskiej tożsamości jest głupie i chore.

.

.

Wiedza o obrzędach naszych przodków jest w komplecie znana. Zorian Dołęga-Chodakowski pisał na początku XIX wieku:

“Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”

Za nim poszło wielu innych badaczy. Paweł Jasienica podał, że ostatni zarejestrowany przypadek prawdziwie pogańskiego świętowania Kupalnocki miał miejsce w 1937 r. na Opolszczyźnie. Wielu etnografów i miłośników Słowiańszczyzny opisywało żywe, słowiańskie obrzędy. Oraz “imiona Bogów (przez renegatów-katolików) zapomninych.” Ponadto cała masa zwyczajów i obrzędów pogańskich została przywłaszczona przez żydłactwo. Gdyby im wszystko co pogańskie odebrać, to by mieli tylko posty, drogi krzyżowe i symboliczny kanibalizm na ich gusłach nazywany komunią.

Jak zwykle ponadto ksionc prałat – ewidentna żydłacka kanalia propagandowa - nie wspomina ani słowem o tym, że nasi przodkowie w czasach Mieszka II, a zwłaszcza jego syna Bolesława II (wymazanego przez żydo-katolickich oszustów z naszej historii) gremialnie odrzucili mściwą żydowską religię. Została im ona po śmierci Bolesława II ponownie siłą i przemocą narzucona. W tym “nawracaniu” naszych przodków ogniem i mieczem brali udział Niemcy, Czesi i Rusini.
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/18/boleslaw-zapomniany-i-tzw-reakcja-poganska/
Polskę siłą przykuto łańcuchem do watykańskiego rydwanu.

Jeśli przyrównamy Słowiańszczyznę do potężnego, szlachetnego drzewa

.
Obrazek
.

To żydo-katolicyzm jest jak pasożytniczy figowiec, po niemiecku nazywany “Würgefeige” – figa dusicielka.

.
Obrazek
.
Obrazek
.

Ta fanatyczna i odmóżdżająca ideologia pasożytniczo oplotła zdrowy słowiański pień i ryczy, że to ona jest tym pniem.

.
Obrazek
.
Obrazek
.
Wydaje zatrute żydowskie owoce, ale chce uchodzić za ideał polskości.

Ją należy z korzeniami wytępić.

Inaczej będzie się dalej plenić i dalej wyduszać soki z naszego słowiańskiego szlachetnego drzewa.
.

opolczyk
_________________
http://www.youtube.com/user/MareczekX5?feature=mhee



http://praca-za-prace.iq24.pl/default.asp
  
Electra17.10.2017 05:47:29
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » SŁOWIANIZM » POGAŃSTWO A TZW. “CHRZEŚCIJAŃSKIE WARTOŚCI”

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

<

Gada teraz:
Dodatki na bloga