| Twierdza Modlin sprzedana! |
| Za: http://marucha.wordpress.com/2013/09/14/twierdza-modlin-sprzedana/ To był jeden z najdłuższych przetargów w III RP. Po pięciu latach, po dziewięciu przetargach, Agencji Mienia Wojskowego udało się sprzedać zabytkową twierdzę. Budynek, który powinien być miejscem pamięci narodowej, stanie się miejscem inwestycji deweloperskich. ![]() Modlin leży 30 kilometrów od Warszawy u zbiegu Wisły, Narwi i Wkry. Pierwszy wykorzystał naturalne warunki obronne Modlina król szwedzki, Karol X Gustaw; podczas potopu szwedzkiego zbudował obóz warowny, który pozwalał kontrolować żeglugę wiślaną i stanowił bazę wypadową dla wojska. Decyzję o budowie twierdzy obronnej w podjął w 1806 r. Napoleon, sfinansowali ją mieszkańcy Księstwa Warszawskiego. W 1809 r. twierdzę obsadzono armatami zdobytymi na Austriakach. Po przegranej wojsk francuskich w wojnie z Rosją, carskim wojskom nie udało się zdobyć Modlina, ale załoga poddała się z powodu braku żywności. Po wojnach napoleońskich Modlin znalazł się w granicach rosyjskich, chronił zachodnią granicę państwa carów. W Powstaniu Listopadowym, twierdza była świadkiem zwycięstwa polskich powstańców, którzy 4 grudnia 1830 r. zajęli Modlin i bronili się do 9 października 1831 r. Później Rosjanie aż do 1915 r. wielokrotnie rozbudowywali i umacniali twierdzę. W sierpniu 1915 r. Modlin po kapitulacji Rosjan przeszedł w ręce Niemców, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w twierdzy tworzono polskie formacje wojskowe, m.in. Korpus Kadetów. Twierdza była ważnym punktem obrony podczas wojny z bolszewikami. W II RP mieściła się tu m.in. Szkoła Podchorążych Broni Pancernych, Centrum Wyszkolenia Saperów, testowano broń pancerną. W wojnie obronnej 1939 r. polska załoga broniła się do 28 września, poddała się, kiedy skończyły się zapasy amunicji i leków. Niemcy stworzyli w forcie miejsce kaźni, zamordowali około 20 tysięcy osób. W 1957 r. twierdzę wpisano na listę zabytków. Dzieje przetargu Pierwszy przetarg na sprzedaż twierdzy rozpisano w 2008 r. Cena wywoławcza za kompleks budynków i 58-hektrowy teren wyniosła 220 milionów złotych, przy czym kupującym przysługiwała 50-procentowa bonifikata przysługująca nabywcom zabytków. Okazało się, że nie była to atrakcyjna cena dla kupujących, nie zgłosił się żaden chętny. AMW próbowała szukać kupców nawet w krajach arabskich, reklamowano ją w Dubaju, na targach nieruchomości. Na początku roku cenę obniżono do 56 milionów złotych, jednak dalej nie było nabywców, nikt nie zgłosił się do przetargu. W końcu AMW zdecydowała się w dziewiątym przetargu obniżyć cenę o 40%, do 35 milionów złotych. Zliberalizowano również zalecenia konserwatorskie wobec twierdzy, pozwolono m.in. na nowy podział historycznych wnętrz budynków, adaptację koszar i poddaszy na cele mieszkalne i usługowe. Konserwator nie wydał natomiast pozwolenia na wykorzystanie całych koszar w celach mieszkaniowych. Nowy właściciel będzie mógł natomiast zbudować podziemne parkingi i zrekonstruować przy współpracy z konserwatorem nieistniejące części twierdzy. W przetargu wzięły udział dwie firmy. Po krótkiej licytacji wygrała firma deweloperska z Poznania, Konkret SA, która nabyła twierdzę za 35,7 milionów złotych, faktycznie zapłaci 17,85 milionów złotych [sic! - admin], ponieważ przysługuje jej 50-proc. bonifikata. Z doniesień medialnych wynika, że w twierdzy Modlin powstanie miasteczko, z biurami, hotelami, sklepami i licznymi punktami usługowymi. Kim jest nabywca? Nabywcą jest poznańska firma deweloperska Konkret SA, która ma doświadczenie w podobnych inwestycjach. W XIX-wiecznych budynkach Pułku Ułanów Poznańskich w Poznaniu stworzyła luksusowy kompleks mieszkalny. Prezesem Konkretu jest Wiesław Jan Prusiecki. W artykule z 2004 r. opublikowanym w serwisie internetowym Poznań. Nasze Miasto znajduje się wiele ciekawych informacji o tym biznesmenie. Według autora tekstu Prusiecki „na początku lat 90. prowadził interesy ze środowiskiem powiązanym z Mariuszem Świtalskim, założycielem „Elektromisu”. Świtalski był m.in. twórcą marek Biedronka czy Żabka, założycielem banku Posnania, który upadł w 1995 r., były właściciel tygodnika „Miliarder” i klubu piłkarskiego Miliarder Pniewy, który w latach 90. grał w ekstraklasie. Ciekawostką jest, że Świtalski pomagał Jerzemu Urbanowi w tworzeniu tygodnika „Nie”. Polskie państwo pod wodzą PO-PSL, żeby pokryć dziurę budżetową, zamiast wprowadzać oszczędności w biurokracji czy nie organizować nikomu niepotrzebnego szczytu klimatycznego jesienią, sprzedaje zabytkowe budowle. Strach pomyśleć, co następnie będą chcieli sprzedać. Wawel? Zamek Królewski w Warszawie? Warszawskie Łazienki? Mateusz Rawicz http://www.naszapolska.pl/. |