| Telegram bez historii |
![]() telegram bez historiiOdwiedzamy muzea, czasami nawet w nocy i z dziećmi. Co chwila składamy jakieś wieńce i wiązanki na kolejnych mogiłach bohaterów, a zrekonstruowane byłe obozy zagłady – ku przestrodze ludzkości – zajmują coraz więcej i więcej przestrzeni, i świadomości kolejnych pokoleń maturzystów. A między tym wszystkim całe watahy historyków przetrząsają zakazane i państwowe archiwa, i później na potęgę piszą i piszą – jedynie słuszną historię, a nawet całe dzieje kontynentów i żywoty tyranów, i tchórzy, wodzów i filozofów , kolejnych psychopatów, Hitlerów, Stalinów, Jaruzelskich czy innego Putina… Żeby zła historia, kolejne ludobójstwa już nigdy, nigdy się nie powtórzyły; żeby na półce w rodzinnej, szkolnej, albo i Jagiellońskiej – bibliotece ustawić kolejne wypasione tomiszcze, wybitnego znawcy historii, z przypisami i bibliografią, i znowu bez… happy endu, ale koniecznie ku przestrodze. Bo historia ponoć lubi się powtarzać, zwłaszcza wojen bardzo sprawiedliwych. Tymczasem… kolejna już nasza wolność, nowy pokój i ład światowy, globalne rozbrojenie, współpraca między byłymi i śmiertelnymi wrogami nie są wcale wam, mali ludzikowie, dane raz na zawsze. Podobnie jak rozum i uczciwość różnym kacykom, prezydentom i generałom. Koniec kropka, bo historia jeszcze nikogo niczego dobrego nie nauczyła. I znowu, różni – pożal się Boże – przywódcy wolnego świata, i demokracji, pozwalają kolejnemu zbrodniarzowi, bezkarnie i z uśmiechem anektować ziemię, podpalać domostwa, grabić i zabijać bezbronnych. Okazywanie słabości wobec zła, przyzwalanie na bezprawie zawsze źle się kończą. Niczego ich historia nie nauczyła? Paweł Osikowski ![]() Autor jest redaktorem naczelnym Głosu Katolickiego wydawanego przez Polską Misje Katolicką we Francji |