Ciekawy temat
Korwin-Mikke o Annie Grodzkiej: Jest dla mnie symbolem czegoś obrzydliwego

Janusz Korwin-Mikke nie odpuszcza.Tym razem na drodze prezesa Kongresu Nowej Prawicy stanął Wincenty Elsner, poseł Twojego Ruchu kierowanego przez Janusza Palikota. Tematem rozmowy – obecność krzyża w Sejmie iwerdykt sądu, który uznał, że święty znak chrześcijan nie narusza dóbr osobistych.

Korwin-Mikke argumentował:

Powiedzmy, że ja jutro założę Kościół i symbolem religijnym będzie krzesło. Czy Pan każe wynieść wszystkie krzesła z Sejmu?

- pytał w swoim stylu prezes Kongresu Nowej Prawicy.

Rozmowa z tematu krzyża szybko przeszła jednak na sprawę praw mniejszości, których za wszelką cenę bronił poseł Palikota. W taki też sposób tłumaczył swój sprzeciw – argumentując, że niektórym z posłów może przeszkadzać krzyć. Korwin-Mikke wówczas nie wytrzymał:

Mnie przeszkadza w Sejmie pan Krzysztof Bęgowski, który bezczelnie wyłudził miejsce w Sejmie, udając kobietę. Gdyby chciał występować w zawodach pływackich jako kobieta, to musiałby przejść test DNA. Czy on przeszedł taki test? (…) Dla mnie pan Bęgowski przebrany za kobietę jest symbolem czegoś obrzydliwego, a mimo to go toleruję. To uzurpator. Jeżeli wieloryb nazwie się człowiekiem, to nie będziemy go nazywać człowiekiem

- pytał Korwin-Mikke.

I dodawał:

Może pan drgawek dostaje na widok krzyża. Może panu piana leci z ust, gdy pan widzi krzyż. Możliwe, takie rzeczy się zdarzały. To się nazywa fachowo opętanie w języku egzorcystów!

lw, „Superstacja”

http://wpolityce.pl/artykuly/69174-korwin-mikke-o-annie-grodzkiej-begowski-bezczelnie-wyludzil-miejsce-w-sejmie-udajac-kobiete-jest-dla-mnie-symbolem-czegos-obrzydliwego


  PRZEJDŹ NA FORUM