Uderzające podobieństwo reform Pawła VI do reformy anglikańkiej 1549 roku
... większość katolików przyjęła postawę rezygnacji w stosunku do całej reformy zapoczątkowanej przez Pawła VI.

W swoim sercu wielu ludzi dotkliwie odczuwa brak wielowiekowej liturgii, która została nam przekazana od czasów Apostolskich, ale większość usprawiedliwiając się mnóstwem przyczyn – zawiniona nieznajomość, źle rozumiane posłuszeństwo, bezwład, letniość, upodobanie do „spokojnego życia” – nie ma odwagi powstrzymać procesu destrukcji Katolicyzmu, który dokonuje się na ich własnych oczach.
44. Królowa Elżbieta I mając na celu ostateczne założenie anglikańskiej religii dążyła do tego etapami postępując z niebywałą zręcznością. Wstępując na tron, pod pretekstem uszanowania wszystkich rodzajów opinii wprowadziła do swojej Rady ludzi już pozyskanych dla nowych idei, jednocześnie w tym samym czasie zachowując pewnych katolickich członków z czasów Marii Tudor. 44. Paweł VI musiał studiować strategię królowej Elżbiety I i szukać w niej natchnienia dla swojej reformy, ponieważ znajdujemy tu ponownie tę samą doskonałą zręczność, działanie etapami, różnorodność opinii, jego niezliczone komitety, komisje, konferencje, sekretariaty, itd., zakładane na całym świecie (jak pająk tkający swoją sieć) i składające się z osób uchodzących za konserwatystów oraz innych mających misję propagowania reformy.
45. Z drugiej strony spowodowała ona zniknięcie z katolickiej Mszy pewnych sformułowań niemiłych reformatorom; był to pierwszy etap. 45. Nowa reforma Mszy zaczęła się od usunięcia modlitw u stopni ołtarza oraz ostatniej Ewangelii. Następnie zobaczyliśmy kolejno: ołtarze odwrócone lub zastępowane przez „stoły”, Mszę odprawianą na głos, również Kanon.Łacina zaczęła zanikać w tym samym czasie, kiedy pojawiły się nowe (nowe – tzn. sfałszowane) „tłumaczenia” modlitw mszalnych.

Wierni już i tak bardzo niezadowoleni z tej masakry Mszy, stali się jeszcze bardziejzdeprymowani, kiedy pojawiła się kolejna innowacja i rozprzestrzeniła szeroko: Komunia Święta na stojąco. Ten sposób przyjmowania Komunii Świętej tak przeciwny katolickiemu duchowi spotkał się z oporem wielu wiernych, których przeświadczenia zostały pogwałcone. Aby zapewnić sobie sukces w usunięciu hołdu oddawanego Prawdziwej, substancjalnej Obecności Naszego Pana Jezusa Chrystusa, pewni duchowni nie wahali się odwoływać do cnoty posłuszeństwa iofiary, aby w ten chytry sposób wywoływać konflikt sumienia u tych, którzy upierali się przy oddawaniu Bogu należnej adoracji. Nieświadome, oszołomione zgromadzenie wiernych w końcu poddawało się głosom takich duchownych. Bardzo niewielu ośmieliło się temu sprzeciwić: czekało ich narażenie się na publiczną śmieszność.

Z upływem miesięcy, nawet z tygodnia na tydzień mnożyły się „nowości”: jeden ksiądz usunął modlitwy u stopni ołtarza, inny zniósł znaki Krzyża w Kanonie, inny zaprzestał adoracji Hostii po słowach Konsekracji, itd., itd. Ludzie byli zszokowani a w rozmowach obwiniali za wszystko tych „nieposłusznych” kapłanów, podczas gdy, faktycznie byli oni posłusznymi tajnym zarządzeniom mającym na celu przyzwyczajenie wiernych do zmian, jakie jeszcze miały nadejść: mianowicie, do „Nowej Mszy”, w której objawiło się, tak w całości jak i w szczegółach, całe „nieposłuszeństwo” dobrze poinformowanego duchowieństwa. Oszustwo stało się całkowite!
46. Następnie w 1559 roku Elżbieta I, absolutna władczyni religii w Anglii, zniosła prawa przeciw heretykom; miało to być miarą tolerancji. Wznowiła ona użycie otwarcie protestanckiej „Prayer Book” z 1552 roku a w 1563 roku nadała mocprawnie obowiązującego - Ordinal z1550 roku – chociaż był w użyciu od początku jej panowania. 46. Od czasu Soboru Watykańskiego II pozostawiono wolną rękę wszystkim heretykom; wszystko jest dozwolone z wyjątkiem wiary i praktyk świętego Kościoła katolickiego. Jak za Elżbiety I w Anglii, Paweł VI dopilnował aby heretycy nie byli potępiani likwidując Święte Oficjum, które miało specjalny obowiązek uniemożliwiania heretykom czynienia szkód. Sam Paweł VI uporczywie nalegał na ostateczne zaprzestanie stosowania kar: „zamierzamy wprowadzić okres większej wolności w życiu Kościoła, i stąd dla każdego z jej synów… Formalna dyscyplina zostanie ograniczona, wszelkie arbitralne wyroki będą zniesione, jak również wszelka nietolerancja i absolutyzm” (9 lipca 1969 roku).
47. W końcu w 1563 roku, kiedyuznała ona, że ludzie byli już wystarczająco odseparowani od ich dawnych przyzwyczajeń osiągnęła ostateczny etap, jakim było wprowadzenie możliwości wyboru wyznania. 47. Dzisiejsi innowatorzy są pochłonięci tą samą ideą oddzielenia katolików odtego, co zawsze praktykowali i w co wierzyli od niemal dwóch tysięcy lat. Bez wątpienia wielka Apostazja, przepowiedziana przez świętego Pawła (2 Tes. II, 3-13; I Tym. IV, 1-2) dokonuje się w tej chwili.
48. Co więcej, religia założona przez królową zawierała w sobie dziwną mieszaninę trzech religii, katolickiej, luterańskiej i kalwińskiej: stało się faktem, że faworyzując nową liturgię zachowała ona pewne katolickie praktyki, takie jak używanie kapy w wielkich kościołach a także komży, świec na ołtarzu, itd., oraz zachowała hierarchiczną strukturę.W zamyśle Elżbiety I anglikańska religia oparta na kompromisie powinna być chętnie przyjęta przez wszystkich jej poddanych. Jednak była w błędzie. Anglikanizm był daleki od usatysfakcjonowania każdego: nie zadowalał ani katolików, którzy zachowali więź z nauczaniem świętego Kościoła, ani radykalnych kalwinistów uważających wprowadzone reformy za niewystarczające. 48. Marzeniem Pawła VI pozostaje połączenie wszystkich ludzi w pewnego rodzaju humanistycznej religii, w której nie będzie żadnych katolików ani protestantów ani muzułmanów, itd.W pierwszym etapie czyniąc fałszywy użytek z modlitwy naszego Pana, „aby wszyscy byli jedno„, katolicy i protestanci są namawiani do połączenia się w imię fałszywej jedności. Mając to na celu, nie byłoby już dłużej mowy o katolikach, lecz tylko o „chrześcijanach”.

W drugim etapie wychwalane jest zjednoczenie „chrześcijan” z żydami, muzułmanami, itd.

Od tego czasu, pozwólmy sobie zauważyć, faworyzowane jest użycie słowa „wierzący”; umożliwia to objęcie tym terminem wyznawców wszystkich religii, bez różnicy czy wyznają oni wiarę w Jezusa Chrystusa, Mahometa czy Buddę: jest to ta słynna jedność zadekretowana przez Pawła VI i jego Drugi Sobór Watykański – niestety kosztem Prawdy.

Nasz wniosek w obliczu tak oczywistego podobieństwa między protestancką reformą 1549 roku w Anglii i obecną reformą Pawła VI jest następujący: ktokolwiek pragnie zachować swą wiarę musi odrzucić innowacje.

Ten obowiązek dotyczy wszystkich katolików, ponieważ każdy zda rachunek przed Bogiem z tego, co uczynił dla obrony swej Wiary.

Ten obowiązek, niezwykle ważny dla każdego katolika, jest jeszcze większy dla tych, których Bóg powołał, których On wybrał, których On wezwał,których On uczynił Swoimi kapłanami. Niech teraz pamiętają o swoich kapłańskich święceniach i strzegą się zapominania swojej podwójnej przysięgi, czynionej z ręką położoną na świętych Ewangeliach: przysięgi antymodernistycznej i przysięgi kapłańskiej (wraz z wyznaniem wiary Soboru Trydenckiego).

Przyjęcie Novus Ordo Missae wraz z jego ukrytą herezją czyni ich winnymi podwójnego krzywoprzysięstwa.

Obowiązek bronienia Mszy jest honorem i łaską. Zdobądźcie się na odwagę!

Adjutorium nostrum in Nomine Domini!
[(Wspomożenie nasze w Imieniu Pana!)]

8 grudnia 1973,
w święto Niepokalanego Poczęcia
Tej która zmiażdży neomodernizm.

Ks. Noël Barbara
Z języka angielskiego tłumaczył Mirosław Salawa
Tłumaczenia dokonano na podstawie angielskiego wydania czasopisma „Fortes in Fide”, Vol. 1, #4. Specjalne wydanie o Mszy św.

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Kraków 2004
http://www.ultramontes.pl


  PRZEJDŹ NA FORUM