GRY



NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » KONTROWERSYJNE TEORIE » KILKA RELIGIJNYCH POJĘĆ, KTÓRE SĄ CZYSTYM NONSENSEM

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Kilka religijnych pojęć, które są czystym nonsensem

  
TheAspartam
03.02.2015 13:06:14
poziom 6



Grupa: Administrator 

Posty: 1195 #2037282
Od: 2012-7-18


Ilość edycji wpisu: 1
Religia - mimo że z pozoru ma na celu otworzyć człowieka na duchowe doznania, dać nadzieję na kontynuację naszego istnienia po śmierci oraz wdrożyć zasady moralne, zbyt często wykorzystywana jest jako element zapalny konfliktów, podczas których w zaświaty wysyła się niezliczone ilości ludzkich żyć.

Z jednej strony winić za to powinniśmy ludzi, którzy wykorzystują wiarę tłumów do własnych celów, z drugiej zaś... no cóż - niektóre pomysły leżące u podstaw wielu religii aż rażą głupotą.
Lud wybrany
To jakiś dziwaczny, niezwykle samolubny pomysł, aby Bóg - źródło najgłębszej mądrości, uznał że jedni ludzie, z tytułu samego pochodzenia czy przynależności wyznaniowej, są lepsi niż wszyscy inni. Starotestamentowy Ojciec takimi nobilitującymi względami traktuje Izraelitów, miłościwie zezwalając im na mordowanie, gwałcenie i wydzieranie ziem ludom, które „wybrane” nie są.

Również i chrześcijanie są tymi jedynymi, którzy mają większą szansę na zbawienie niż - powiedzmy - czarnoskórzy wyznawcy hotentockiego bóstwa Tsu-goab.
Nie inaczej sprawa wygląda u Świadków Jehowy. Ci zawęzili grono szczęściarzy, co to mają zarezerwowane miejsce w niebiosach, do 144 tysięcy osób. Tymczasem wyznawcy Allaha w niektórych przypadkach wysadzą cię w powietrze, a innym razem utną ci łeb albo poćwiartują żywcem, bylebyś tylko uznał wyższość ich boga nad swoim.

Heretycy
Jeśli więc nie wywodzisz się z „ludu wybranego” i nie kwapisz się do przyjęcia jego wiary, jesteś heretykiem lub - w zależności od religii - „niewiernym”. Te enigmatyczne słówka równoznaczne są z nieco dłuższym określeniem „niemyty sukinsyn, plugawy robak, ladaco życia niegodny” i kwalifikuje delikwenta do szybkiej podróży wprost do przytulnego ciepełka piekielnych płomieni.

W Torze nawet niewolnicy wywodzący się z plemion hebrajskich mają większe prawa niż ci, co należeli do społeczności posiadających inne wierzenia. Tymczasem w islamie istnieją nawet specjalne zasady dokładnie określające, jak należy traktować innowierców.
Większość mainstreamowych religii uznaje, że problem niewiernych można rozwiązać poprzez izolowanie ich, mordowanie lub usilne nakłanianie do zmiany wyznania. I tak też tysiące misjonarzy dało się pożreć przez nieokrzesanych Murzynów, zanim udało się tę „ciemną hołotę” przekonać, że jakiś przybity do deski białas z innej części świata jest ich bogiem.

Święta wojna
O tym, czy jakiekolwiek działanie niosące za sobą śmierć, gwałty i okazyjne rzezie niewinnych obywateli może w ogóle nosić znamiona „świętości” dyskutować tu nie będziemy. Grunt, że żaden z głównych przedstawicieli największych wyznań nigdy nie miał specjalnego problemu z takimi dylematami. I tak na przykład Kościół Katolicki w okresie średniowiecza prowadził wyjątkowo brutalną kampanię wojskową przeciw chrześcijańskim katarom żyjącym na południu Francji. Uznani za heretyków wyznawcy tej dualistycznej religii byli przez papiestwo tępieni niczym karaluchy. Oprócz zbrojnych krucjat przeciw katarom, w ruch poszła też inkwizycyjna machina.

Oczywiście to nie katarska religia wywoływała tak wielki ból dupy u ich zaciekłych wrogów, ale fakt, że lud ten otwarcie opowiadał się przeciw monarchii i ustrojowi feudalnemu.
Swoją drogą, jak możemy się przekonać czytając doniesienia z wydarzeń na Bliskim Wschodzie, święta wojna to fajna rzecz - rzadko kiedy Stwórca tak łatwo godzi się na bezlitosne masakrowanie bliźnich czy zamienianie dzieci w żywe ładunki wybuchowe.

Bluźnierstwo
Bluźnierstwo to pogląd mówiący, że pewne idee i czyny są tak wielką obrazą przeciw Stwórcy, że nie wymagają nawet kwestionowania. Gdybyśmy uważali się za wzorowych chrześcijan, przestrzegających zasad zapisanych w obu testamentach, to taką zniewagę Najwyższego jak przedmałżeński seks z miejsca ukaralibyśmy wesołym kamieniowaniem. Pod tym względem Koran jest nieco bardziej ugodowy i za bluźnierstwo nie przewidywał kary śmierci... ale za to ustanowione w średniowieczu prawo szariatu już tak.
Tak czy inaczej, w ciągu ostatnich wieków za tzw. bluźnierstwa oberwało wielu ludzi, z czego pewnie tylko niewielu szczęściarzy uszło z życiem.

Gloryfikowanie cierpienia
Z jakiegoś powodu wyrzeczenia i cierpienie leżą u podstaw większości wielkich religii. Odmawianie sobie ciupciania, życie w pustelni, samookaleczenie się - to można jeszcze zrozumieć, bo sprawa dotyczy ludzi, którzy nikogo (poza sobą) nie krzywdząc uznali, że w ten dziwaczny sposób zbliżą się do Boga. Dziwne natomiast jest to, że inni wyznawcy traktują męczenników jako wzór do naśladowania, a nawet i pretendentów do świętych. Chrześcijanie biją pokłony przed zimnymi zwłokami przytwierdzonymi do krzyża i gloryfikują cierpienie Syna Bożego. Jednocześnie zapominają, że Jezus był żywym facetem i stworzył całkiem niegłupią, uniwersalną filozofię, która ma przecież o wiele większe znaczenie niż jego mało komfortowa śmierć.
Obecnie chrześcijanie pochwalić się mogą przynajmniej pół tysiącem świętych, co to żywot swój zakończyli z męczeńskim przytupem.

Równie dziwnie interpretują dawne zapisy radykalni wyznawcy islamu o inteligencji chomików, którzy werbując młodych, jeszcze mniej kumatych bojowników głoszą, że w raju czekać będą na nich aż po 72 dziewice na łeb. Wszystkie gotowe na akt defloracji. Oczywiście, ponętne dziewczęta dostępne są dla każdego wzorowego muzułmanina, który trafi do rajskiej krainy, ale uznano, że najszybszą, ekspresową drogą do tego miejsca jest akt męczeństwa.

Okaleczanie stref intymnych
No, dobra - nigdy nie zrozumiemy czemu dla gorliwych wyznawców niektórych religii tak wielki problem stanowi kutas czy łechtaczka. Czy to kompleksy, czy też może chora wyobraźnia każe ludziom chwytać za nóż i okaleczać dzieciaki? W judaizmie obrzezanie, czyli obcięcie dziecięcego napletka, to manifestacja przynależności plemiennej Izraelitów. Ot, takie "body modification" bez zgody samego zainteresowanego.

O ile urżnięcie kawałka skóry z pindola nie jest może aż tak bolesne, to już praktyka, której poddawanych jest 2 miliony dziewczynek z krajów arabskich to nie tylko akt okrucieństwa, ale i zabieg narażający ofiarę na krwotoki, zakażenia, a w wielu przypadkach - śmierć.



Ofiara z krwi
Dawne ludy Ameryk zwykły co jakiś czas przekonywać swoich bogów do sprowadzenia obfitych plonów poprzez składanie im w ofierze mniejszej lub większej grupy ludzi. Majowie lubili żywcem rozbebeszać nieszczęśników i wyrywać im serca, ale już na przykład nieco bardziej kulturalni Inkowie przed rozłupaniem czaszki ofiary upijali biedaka napojem ze sfermentowanej kukurydzy.

Mimo że składanie ofiar z ludzi jest już stosunkowo rzadko praktykowane, to bogowie, którzy są przecież bardzo mądrzy, litościwi i w ogóle cacy, nadal łakną krwi. Muszą więc zadowolić się zwierzęcą posoką. Niektóre grupy hindusów i muzułmanów co roku organizują więc masowe rzezie zwierząt na ogromną skalę. Tymczasem na naszych ziemiach boska żądza krwi i sadystycznego krzywdzenia słabszych również znalazła swoje miejsce - w postaci uboju rytualnego.

Piekło
Nie wolno ci grzeszyć nie dlatego, że są to uczynki złe i mogą krzywdzić innych ludzi, ale dlatego, że za nagminne sprzeciwianie się boskim nakazom trafisz do piekielnego kotła z wrzącym rosołem, ewentualnie zostaniesz wydymany przez samego Belzebuba, a wcześniej żywcem obdarty ze skóry i posypany solą. Twe cierpienia będą trwały całą wieczność, więc pozbądź się wszelkiej nadziei.

Od czasów wczesnego średniowiecza piekło jest świetnym narzędziem do straszenia wiernych i egzekwowania swoich racji. Miejsce kaźni pojawia się zarówno w chrześcijaństwie, jak i islamie, a nawet w buddyzmie. W tej ostatniej religii piekło zwane jest Naraka - czyli zaświaty, gdzie (co powinno ucieszyć każdego buddyjskiego grzesznika) nieszczęśnicy poprzez cierpienie pozbywają się tam swej negatywnej karmy. Po tej pokucie mogą odrodzić się na przykład jako żaba, kuropatwa czy ponik kolny.

Czczenie książek
Paradoks - fundamentalne teksty zarówno chrześcijańskie, muzułmańskie, jak i buddyjskie, które zabraniały wiernym oddawania hołdów bożkom, z czasem same bożkami się stały. Nawet dziś w oczach wielu podarcie książki jest obrazą boskiego majestatu.

Swoją drogą ciekawi jesteśmy, jakie są procedury utylizacji egzemplarzy Biblii, które to w wyniku błędu produkcyjnego posiadają defekt uniemożliwiający wprowadzenie ich na rynek. Szacunek do słowa boskiego wymaga chyba obecności duchownego, który wyspowiada pracowników drukarni i w rytualny sposób sprawi, że zniszczenie wadliwych kopii Pisma Świętego nie będzie nosiło znamion bluźnierstwa...
Autor: www.rawstory.com/rs/2015/01/these-are-the-12-worst-ideas-religion-has-unleashed-on-the-world/

_________________
Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu!
http://monitorpolskislowian.neon24.pl
http://www.mpolska24.pl/blog/monitorpolskislowian
http://www.cda.pl/monitorpolskislowianiq24pl/folder-glowny?type=pliki
http://www.obiektywnie.com.pl/uzytkownicy/monitorpolskislowian.html



  
Electra27.06.2017 17:40:30
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » KONTROWERSYJNE TEORIE » KILKA RELIGIJNYCH POJĘĆ, KTÓRE SĄ CZYSTYM NONSENSEM

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta

<

Gada teraz:
Dodatki na bloga