#1166487 01.02.2013 16:25:16
Za: http://marucha.wordpress.com/2013/02/01/holandia-nacjonalizuje-bank-sns-reaal/
Minister finansów Holandii Jeroen Dijsselbloem poinformował, że rząd znacjonalizował bank i towarzystwo ubezpieczeń SNS Reaal.
Czwarty pod względem kapitału największy bank w Holandii otrzymał 750 milionów euro pomocy w 2008 r. i jego operacje w większości przynosiły zyski. Ale – jak zauważa agencja Associated Press – kiedy wartość jego aktywów w nieruchomościach spadła, pozycja finansowa banku osłabła do tego stopnia, że bankowi zaczęła grozić niewypłacalność.
Ostatnio bank coraz częściej informował o kłopotach finansowych i do czwartku negocjował z prywatnymi inwestorami w sprawie przejęcia.
Minister finansów napisał w swojej 20-stronicowej decyzji, że nacjonalizacja banku jest najlepszym rozwiązaniem.
Udziałowcy utracą swoje wkłady, ze stratami muszą się też liczyć wierzyciele.
IK, PAP
http://naszdziennik.pl
Czyż nie jest to piękne rozwiązanie w duchu liberalizmu? Zyski są prywatne, a straty państwowe, względnie udziałowców.
Oczywiście taki manewr udaje się nie byle komu, tylko najlepszym i najzdolniejszym. Ale przecież w kapitalizmie chodzi o to, aby wygrywali właśnie ci najlepsi i najzdolniejsi. A reszta tępego (socjalistycznego, ma się rozumieć) bydła – siekierą w łeb i do piachu.
Admin
Minister finansów Holandii Jeroen Dijsselbloem poinformował, że rząd znacjonalizował bank i towarzystwo ubezpieczeń SNS Reaal.
Czwarty pod względem kapitału największy bank w Holandii otrzymał 750 milionów euro pomocy w 2008 r. i jego operacje w większości przynosiły zyski. Ale – jak zauważa agencja Associated Press – kiedy wartość jego aktywów w nieruchomościach spadła, pozycja finansowa banku osłabła do tego stopnia, że bankowi zaczęła grozić niewypłacalność.
Ostatnio bank coraz częściej informował o kłopotach finansowych i do czwartku negocjował z prywatnymi inwestorami w sprawie przejęcia.
Minister finansów napisał w swojej 20-stronicowej decyzji, że nacjonalizacja banku jest najlepszym rozwiązaniem.
Udziałowcy utracą swoje wkłady, ze stratami muszą się też liczyć wierzyciele.
IK, PAP
http://naszdziennik.pl
Czyż nie jest to piękne rozwiązanie w duchu liberalizmu? Zyski są prywatne, a straty państwowe, względnie udziałowców.
Oczywiście taki manewr udaje się nie byle komu, tylko najlepszym i najzdolniejszym. Ale przecież w kapitalizmie chodzi o to, aby wygrywali właśnie ci najlepsi i najzdolniejsi. A reszta tępego (socjalistycznego, ma się rozumieć) bydła – siekierą w łeb i do piachu.
Admin
