#1190264 15.02.2013 11:34:06
Za: http://marucha.wordpress.com/2013/02/15/eurodyrektywa-przeciwna-polskim-interesom/
Zmiana przepisów w zakresie ochrony środowiska, planowana przez Brukselę, można oznaczać groźbę niewykorzystania przez Polskę unijnych dotacji. Zagrożone mogą być także projekty niedotowane przez Unię.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jak ocenia Janusz Mikuła, były wiceminister rozwoju generalnego, planowana dyrektywa może zagrozić polskim projektom. Kontrowersje wzbudza projekt wydłużenia konsultacji przyrodniczych i terminu wydawania decyzji. Dodatkowo, autorzy pomysłu chcą wprowadzić obowiązkową akredytację dla ekspertów, zajmujących się przygotowaniem opiniowaniem oddziaływania inwestycji na środowisko.
Za zmianami opowiadają się oficjalnie Włosi i Francuzi, przeciwko opowiadają się Niemcy i Polacy.
- Może się okazać, że na decyzję środowiskową będziemy czekać 20 miesięcy, a nawet dłużej. W efekcie projekty, które nie uzyskają decyzji środowiskowych przed wdrożeniem w Polsce nowych przepisów, będą podlegały w naszym kraju nowym regulacjom. A znając skłonność urzędników do wydłużania procedur możemy się spodziewać, że realizacja wielu inwestycji skumuluje się w okresie, kiedy będzie się kończyć unijna perspektywa – tłumaczy Mikuła.
Źródło: interia.pl / bankier.pl
mat
http://www.pch24.pl
Zmiana przepisów w zakresie ochrony środowiska, planowana przez Brukselę, można oznaczać groźbę niewykorzystania przez Polskę unijnych dotacji. Zagrożone mogą być także projekty niedotowane przez Unię.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jak ocenia Janusz Mikuła, były wiceminister rozwoju generalnego, planowana dyrektywa może zagrozić polskim projektom. Kontrowersje wzbudza projekt wydłużenia konsultacji przyrodniczych i terminu wydawania decyzji. Dodatkowo, autorzy pomysłu chcą wprowadzić obowiązkową akredytację dla ekspertów, zajmujących się przygotowaniem opiniowaniem oddziaływania inwestycji na środowisko.
Za zmianami opowiadają się oficjalnie Włosi i Francuzi, przeciwko opowiadają się Niemcy i Polacy.
- Może się okazać, że na decyzję środowiskową będziemy czekać 20 miesięcy, a nawet dłużej. W efekcie projekty, które nie uzyskają decyzji środowiskowych przed wdrożeniem w Polsce nowych przepisów, będą podlegały w naszym kraju nowym regulacjom. A znając skłonność urzędników do wydłużania procedur możemy się spodziewać, że realizacja wielu inwestycji skumuluje się w okresie, kiedy będzie się kończyć unijna perspektywa – tłumaczy Mikuła.
Źródło: interia.pl / bankier.pl
mat
http://www.pch24.pl
